Kiedy myślimy o Świętej Rodzinie z Nazaretu to budzi się w nas przekonanie, że była to rodzina wyjątkowa. Oczywiście myślimy tak, bo w tej rodzinie przyszedł na świat, i tu uczył się życia, Pan Jezus. Jak już mówiłem, właśnie w tej rodzinie Matka Najświętsza uczyła Boga być człowiekiem. Tu stawiał Bóg pierwsze kroczki, jako człowiek, tu uczył się ludzkiej mowy, i z pomocą swej matki, uczył się rozmawiać z Ojcem w niebie. Pan Jezus w rodzinie uczył się życia, w każdym jego aspekcie. Dlatego jest to rodzina wyjątkowa. Jednocześnie jest to rodzina pod wieloma względami taka jak inne rodziny. W tym sensie każda rodzina jest wyjątkowa, każda nasza rodzina, z której wyszliśmy, i ta, którą tworzymy dzisiaj, jako mąż i żona, matka i ojciec z ich dziećmi. Wiele mówi się dzisiaj o kryzysie rodziny. To jednak w niczym nie podważa jej sensu i celu, którego nic nie potrafi zastąpić. Chwilowe zaćmienie słońca wcale nie oznacza, że słońce nie istnieje. Zjawisko społecznego kryzysu rodziny, także tu i tam przeżywane trudności konkretnych rodzin nie stanowią wystarczającego dowodu na to, że idea rodziny jest przeżytkiem. Wręcz przeciwnie, wszystko pokazuje, że rodzina jest niezastąpiona, nie przestaje być wyjątkowa. W dzisiejszą niedzielę podziękujmy Panu Bogu za rodziny, z których wyszliśmy i które tworzymy. Potrzeba dzisiaj żarliwej modlitwy za rodzinę, za każdą rodzinę, zwłaszcza za te, które przeżywają różne trudności. Rodzina potrzebuje wszechstronnego wsparcia, bo jest niezastąpiona, jest wyjątkowa. [prob.]

