Święty Józef i Święty Anioł

swiety_jozefJeszcze przed odpustem, we wspomnienie św. Krzysztofa udało nam się poświęcić nową figurę i kaplicę św. Józefa Oblubieńca Matki Najświętszej. Dziewiczy ojciec Pana Jezusa będzie nas odtąd osłaniał przed napaścią wrogów Kościoła. Przecież nie kto inny, ale waśnie on ocalił Dzieciątko Jezus przed wściekłą złością Heroda.

Wybieramy św. Józefa, aby ochraniał naszą parafię i nasze rodziny przed wszelkimi zagrożeniami, które mogą uderzyć w naszą wiarę. Św. Józef to dobry ojciec, czujny i zawsze obecny w nazareńskim domu. Poświęcamy jego opiece wszystkich naszych ojców, aby tak jak on, byli czujni i obecni, zawsze blisko swoich żon i dzieci. W naszej kapliczce jest dzwonek, aby każde dziecko (małe i dorosłe), mogło zadzwonić na cześć św. Józefa i swojego Taty, gdziekolwiek on jest. To miło, gdy znowu słychać ten dzwonek, bo ktoś przyzywa opieki św. Józefa i tęskni za swoim ojcem. Chciałbym, byśmy do tej kapliczki, którą kiedyś nazwałem ?bazyliką mniejszą? św. Józefa przynosili kwiaty. Tam jest dużo miejsca. Owszem, za mało, gdy idzie o skalę naszej wdzięczności na jaką z naszej strony zasługuje św. Józef. Św. Józefie, dziewiczy ojcze Pana Jezusa, Oblubieńcze Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami!

Na naszym placu przykościelnym pojawił się też Święty Aniołek, którego nazwałem Aniołem pogodzenia się z wolą Bożą. Pod figurą znajduje się napis: Bóg sam tak chciał. Napis imituje dziecięce pismo ponieważ pomnik ten dedykujemy wszystkim Mamom, które przedwcześnie utraciły swoje dzieci. (Już to kiedyś wyjaśniałem). Można się tutaj pomodlić i wypraszać siłę do pogodzenia się, nawet z najtrudniejszym doświadczeniem. Ale nie tylko, bo przecież każdy z nas, prawie codziennie doświadcza sytuacji, które trudno sobie natychmiast wyjaśnić. Codziennie musimy rozeznawać wolę Bożą względem nas, codziennie musimy się z tą wolą Ojca godzić i powtarzać w sercu: Widocznie Bóg sam tak chciał. Dom Boży i jego obejście to miejsce wydzielone, święte. Tu przychodzimy się modlić i powierzać swoje troski Panu Bogu przez wstawiennictwo świętych. W Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Wychodząc z kościoła chcemy zabierać ze sobą nie tylko błogosławieństwo samego Boga, ale również żywą i bliską obecność Jego świętych i aniołów, na czele z naszym Aniołem Stróżem. Ta święta obstawa ma nam zapewnić pogodę ducha i poczucie bezpieczeństwa w każdej życiowej sytuacji. Tymczasem musimy uzbroić się w odrobinę cierpliwości i na różny sposób wspierać prace, które z wielkim impetem rozpoczęliśmy w miniony wtorek w naszej parafialnej świątyni, ku chwale Bożej. Będzie dobrze.

[prob.]




Odpust ku czci św. Anny

2014_odpust_sw_annyOdpust ku czci św. Anny w Czarnowąsach odbędzie się w dniach 26-28 lipca 2014 roku.




Zaproszenie na pieszą pielgrzymkę opolską

pielgrzymkaTrwa Mundial ? dobre zawody. W naszym życiu też trwają zawody. I nie wolno odpaść. Cena jest wysoka. Zbawienie.

O takich zawodach mówi św. Paweł w Liście do Tymoteusza: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w ostatnim dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia. A na innym miejscu Apostoł dopowie, że każdy z nas musi zrzucić starego człowieka a przyoblec się w nowego, według Ducha Bożego. Radość porzucaniadawnego człowieka nie jest przywilejem wielkich grzeszników, ale prawem każdego. Temu sprzyja piesze pielgrzymowanie. To dar Boga. Tutaj wygrana jest zawsze gwarantowana. Nikt nie wrócił z tych sześciu dni pochmurny czy rozczarowany, lecz zawsze umocniony. Pielgrzymka to przede wszystkim pogłębianie swojej wiary. To szukanie odpowiedzi na najtrudniejsze pytania w obecności kapłanów, bliźnich, przyrody, a przede wszystkim w obecności Chrystusa. Pielgrzymka jest też wielkim darem spotykania innych osób, które wierzą tak jak ja. Celem jest także umacnianie tych, którzy nas obserwują, częstują i goszczą podczas trasy. Kiedy idziemy przez wsie i miasta, ludzie spoglądają na nas jak na ludzi wiary. To czytelny znak wiary. Okazuje się, że człowiek w dobie rozwoju techniki, telefonów, nieustannych zakupów, ma potrzebę rezygnacji z tych dodatków. Człowiek młody pragnie wyjść poza świat nierealnych komunikatorów internetowych, seriali telewizyjnych czy smutnych gier komputerowych. Pielgrzymka odziera z nas to co stare, nasączone egoizmem, słabością, i wyzwala piękno, które jest w nas dane nam od Boga. To czas, kiedy widzisz jak wiele w Tobie jest potrzeby Boga i ile dobra staje się przez Ciebie. Zwłaszcza młodzi, szukają miejsca i przestrzeni do modlitwy, głębszego myślenia, a przede wszystkim spotkania z innymi i sobą samym. Zresztą sama liczba około 2,5 tys. uczestników pielgrzymki potwierdza zapotrzebowanie na tę formę pobożności. Ten czas to nie tylko wysiłek, śpiewy, podskoki, oklaski, odciski na stopach i łzy szczęścia przed Tronem Pani Jasnogórskiej. Tutaj plan dnia pozwoli Ci znaleźć dla siebie właściwą formę modlitwy i refleksji. Jest codzienna Msza św., cisza, medytacja, konferencje, Adoracja, Apel Jasnogórski, oraz możliwość szczególnej formy spowiedzi bez pośpiechu, najczęściej w formie rozmowy. Bracie, Siostro, skorzystaj z bogatej oferty Pana Boga w Kościele.  Wystarczy przypomnieć, ile dobrodziejstw doświadczył Mojżesz i Lud Wybrany na pustyni, czy też, ile przemyśleń, rozważań było w sercu Maryi i św. Józefa, kiedy wrócili z pielgrzymki ze świątyni jerozolimskiej. Maryja jak czytamy ?wszystkie te sprawy rozważała swoim sercu?. Każda pielgrzymka wiele uczy. Chrystus daje nam kilka dobrych dni na przemyślenie, rozwagę, i łaskę nowego ducha. Bardzo smutno widzieć młodzież ?sytą?, ale słabą – stwierdził Papież. Zachęcił młodzież, by była odważna i poszukiwała prawdziwego szczęścia. Powiedzcie ?nie? kulturze tego, co tymczasowe, powierzchowności i odrzucenia, która uważa, że nie jesteście w stanie wziąć na siebie odpowiedzialności i zmierzyć się z wielkimi wyzwaniami życia! – mówił papież. Nasza grupa 1 fioletowa czeka na Ciebie. Chcesz się zmierzyć z samym sobą, aby Bogu ofiarować swe serce, chcesz na nowo przeżyć radość życia z Panem Bogiem, to już dziś zaplanuj pielgrzymkę: 18 sierpień 2014r. Ubezpieczenie + znaczek + legitymacja 20 zł. Dasz radę.

Ks. Mariusz




Chrystus Zmartwychwstał. Prawdziwie Zmartwychwstał

chrystus_zmartwychwstalZ okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego wszystkim Parafianom i Gościom, a szczególnie osobom chorym, ślemy najlepsze życzenia i pozdrowienia.

Niech Zmartwychwstały Pan Jezus towarzyszy nam na wszystkich drogach naszego życia i niech nam błogosławi.

Wasi Duszpasterze




Kształtem miłości jest… Rodzina

2014_rodzina_miloscia_wielkaJuż na dobre weszliśmy w kolejny rok naszego życia, w którym dalej pójdziemy drogą wiary w Pana Jezusa, w Jego Kościele. Wśród wielu drogowskazów, jakie w tym roku na drodze naszej wiary stawia Kościół, jest rodzina. 

Wiele mówi o niej Papież Franciszek, również Biskupi naszej Metropolii stawiają rodzinę na najwyższym piedestale, w zawołaniu: Rodzina miłością wielka. To wszechstronnie znaczące zawołanie. Nawiązując do słów wielkiego Cypriana K. Norwida, że kształtem miłości jest piękno, tu chcemy powiedzieć, że kształtem miłości jest… rodzina. Człowiek tak kocha, jak nauczył się tego w rodzinie. Niby miłość jest jedna, ale ileż ona ma postaci! Matematyczny rachunek mnożenia czegokolwiek przez zero, daje tylko zero. Gdy idzie o miłość, to nawet ta w szczątkowej postaci, pomnożona przez zero, zawsze daje… miłość. Pierwszym tego dowodem jest miłość ukrzyżowanego Pana Jezusa. Rodzina też jest szkołą miłości ukrzyżowanej; tam, póki miłość jeszcze istnieje, zostaje pokonane każde zero ludzkich zachowań. Zdarza się, że nawet z patologicznej rodziny wychodzi jakaś dobra osoba, jakiś święty. Tu jest ukryta cała tajemnica jedynego na tej ziemi zjawiska, jakim jest rodzina. Mówimy, że ziemia jest naszą rodzicielką, że nas żywi. To prawda, ale ziemia nie potrafi urodzić miłości; ta rodzi się w rodzinie. Szkoła edukuje, wychowuje, specjalizuje, podnosi kwalifikacje. Zakład wychowawczy socjalizuje, resocjalizuje. Więzienie izoluje, separuje człowieka. Nasze liche, słabe państwo ideologicznie eksperymentuje. Nic nie zastąpi rodziny, która rodzi człowieka, i rodzi go do miłości. A to jest coś zupełnie innego niż zdobywanie kwalifikacji, czy nawet socjalizacja. Nie ma bardziej optymalnych warunków dla rozwoju człowieka, ale i dla rozwoju miłości, niż rodzina. To niezwykłe zawołanie: Rodzina miłością wielka, nie powinno nas przerażać swą doniosłą, metropolitalną wzniosłością. Rodzina wszystko zniesie, tak jak miłość: Miłość wszystko przetrzyma. Bo nawet pomnożona przez zero, miłość daje miłość. Właśnie, bo jest miłością. I dlatego Rodzina jest miłością wielka. Każda, jako taka! – I ta, borykająca się z różnymi trudnościami, duchowymi i materialnymi; i ta, tzw. porządna, ale również taka, która jest na pograniczu patologii. Także ta, Bogiem silna, a zawsze grzechem słaba, wydobywająca z siebie (bo skądinąd?!) wielkie, Boże moce, które Stwórca właśnie w niej ukrył, nie gdzie indziej. Błogosław, Panie, w tym Roku Rodziny, wszystkim Rodzinom naszej Parafii. Trójco Święta, Trzykrotna Boska Miłości, Boska Rodzino Przenajświętsza: Ojcze, Synu i Duchu Święty, i Ty, Matko Najpiękniejszej miłości w Rodzinie z Nazaretu, pomnażaj w naszych Rodzinach, przez zero wszystkich naszych ludzkich słabości: gniewu, złości, cichych dni, obrażania się na siebie, zniechęcenia życiem, narzekania, bezradności, rozpaczy, nieczystości, niewierności, unikania siebie, pogoni za groszem, lekceważenia Dnia Świętego i świętych sakramentów… pomnażaj w nas miłość. Pomnażaj ją w sercach małżonków, rodziców i ich dzieci, w sercach dziadków i narzeczonych, którzy już ze sobą chodzą. By nasze Rodziny rzeczywiście były miłością wielkie. Ks. Piotr Pierończyk P.s. W imieniu własnym i wszystkich Rodzin parafii zapraszam na comiesięczne CZUWANIA RODZIN w naszej parafii.

Ks. Piotr Pierończyk




Życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia

swieta_2013Parafianom i naszym miłym Gościom, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzymy wiele łask Bożych; pokoju serca, zdrowia i pogody ducha. Miłości, miłości, miłości… – od Bożego Dziecięcia, najbliższych, ale i dobrej miłości do samych siebie. Nasze własne istnienie jest warte miłości.

A Nowym Roku 2014 spełnienia wszystkich dobrych zamiarów. Byśmy ten rok przeżyli zgodnie z wolą Bożą.

Tego życzą ks. Proboszcz i ks. Wikary




Zaproszenie na pielgrzymkę: ?Bellissima Toscana?

chiantyW przyszłym roku, w dniach od 1 do 7 czerwca planujemy pielgrzymkę do Toskanii. To jeden z najpiękniejszych regionów Italii – kolebka Renesansu. Chcemy zwiedzić najważniejsze miejsca tego regionu, m. in. Florencję, Montepulciano, Pizę, San Giminiano, Sienę, Arezzo, Cortonę, Colle Val d.Elsa i inne.

Chcemy się pięknie modlić i dobrze odpoczywać. Koszt 1320 zł. Jest możliwość – po wspólnym uzgodnieniu – także wyjazdu na wyspę Elbę. Wtedy wyjazd zostanie wydłużony o jeden dzień i nieznacznie wzrośnie koszt pielgrzymki. Gorąco zachęcamy do zapisywania się w zakrystii. Szczegółowe informacje w gablotce parafialnej. Lub kontakt tel. 660 405 534

Ks. Proboszcz Piotr Pierończyk




Czuwanie Rodzin w roku Wiary

RodzinaWe wtorek (29.10. godz. 17.00) zapraszamy wszystkich do kościoła św. Anny na kolejne Czuwanie Rodzin w roku Wiary. Tym razem pragniemy się modlić za naszych Zmarłych Rodziców i Bliskich. Po Mszy odmówimy Różaniec. Po Różańcu Adoracja Najświętszego Sakramentu do 19.00. Będzie okazja do sakramentu pokuty dla dzieci i dorosłych.




Urocza, Misyjna niedziela

adopcja_na_odleglosc

Miniona niedziela, nie tylko z powodu złotej jesiennej pogody, ale jeszcze bardziej z powodu wyjątkowych osób, które mogliśmy gościć w naszej parafii, była misyjna i urocza jednocześnie.

A gościliśmy ojca Marka Kowalskiego z Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie, któremu patronuje św. Jan Bosko oraz pana Jana Chryzostoma Sanza Mulangu z Konga, historyka z Uniwersytetu Kinszasa, a jednocześnie absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, który jest świeckim wolontariuszem tegoż Ośrodka. Pan Sanza Mulangu jest obecnie doradcą ambasadora do spraw Konga w Polsce.

Podczas wszystkich Mszy świętych zostaliśmy poruszeni słowem, które głosił do nas o. Marek. Opowiadał o swoich doświadczeniach misyjnych w Malawi, gdzie przez wiele lat był misjonarzem. Mówił o specyfice tamtejszego Kościoła, o ludziach, którzy inaczej niż my przeżywają liturgię świętą. Liturgia jest tam tańczona i bardzo żywa. Misjonarz opowiadał o dzieciach, które czasami kilkanaście kilometrów, bez śniadania, biegną do szkoły, bo bardzo chcą się uczyć, kształcić. Dopiero tam, w szkole, mogą liczyć na skromny posiłek. Z tego powodu, ważną nutą przesłania o. Marka, było zachęcanie wiernych do duchowej adopcji dziecka. Okazuje się bowiem, że miesięczne utrzymanie jednego dziecka, a nawet małej grupki dzieci, kosztuje… 40 zł! Każdy mógł ze sobą zabrać kolorową deklarację, po wypełnieniu której (i wysłaniu jej pod oznaczony adres), może się stać matką/ojcem dziecka. To miłe zaskoczenie, gdy pewnego dnia otrzymujesz zdjęcie pięknego, uśmiechniętego dziecka, które jest jakoś twoje, bo ty decydujesz o jego życiowym losie. Okazuje się, że w naszej parafii są już osoby, które duchowo i materialnie adoptowały afrykańskie dzieci i noszą ze sobą ich zdjęcia, cieszą się tym adoptowanym potomstwem jak swoimi własnymi dziećmi. Apel o. Marka był skierowany do wszystkich ludzi dobrej woli, ale czyż nie jest kapitalną ofertą, skierowaną szczególnie do małżonków, którzy nie mogą się doczekać własnych dzieci. Pan Jezus mówi: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

O. Marek bardzo nas rozbawił, gdy opowiadał o swoich perypetiach językowych. Zwłaszcza gdy na początku swoich misji, przez zwykły lapsus językowy, zamiast Pan z Wami, powiedział: Hipopotam z Wami. A chodziło o przestawienie jednej małej literki.

Wielkie wrażenie na nas wszystkich zrobił pan Jan Sanza Mulangu z Konga, świecki misjonarz, który obecnie mieszka w Polsce. Człowiek wielkiej pokory i niezwykle prostego ducha. Nikomu nie przyszło na myśl, że jest to człowiek liczący 73 lata, ojciec siedmiorga dzieci, z których najstarsze liczy już 38 lat. Pan Sanza doskonale zna specyfikę krajów afrykańskich. Uświadomił nam, jak mało znamy ten świat i jak zniekształcony obraz Afryki funkcjonuje w naszych wyobrażeniach. Chyba spontaniczna radość i prostota ducha przesądziły o tym, że nikomu nie udało się odgadnąć, jaki jest rzeczywisty wiek naszego drogiego misjonarza. Niezwykle kochany, inteligentny człowiek.

Po każdej Mszy świętej o. Marek z p. Mulangu obsługiwali mały straganik z publikacjami misyjnymi i z oryginalnymi przedmiotami wykonanymi w Afryce. Przez zakupienie ich mogliśmy wesprzeć misje w Afryce.

O piętnastej po południu przenieśliśmy się do Borek, gdzie najpierw odmówiliśmy modlitwę różańcową i dokonaliśmy poświęcenia odnowionej szkoły. Zaprosiła nas Pani Weronika Zawada, Sołtys Borek, a jednocześnie dobry duch tej wspólnoty. Był obecny Pan Wójt Henryk Wróbel, pochodzący z Borek oraz bardzo licznie zgromadzeni parafianie.

Po nabożeństwie Pan Mulangu zaprezentował nam specyficzne tańce liturgiczne Konga oraz tradycyjny taniec afrykański. Było niezwykle sympatycznie i wesoło. Mimo tak wielkich różnic geograficznych i kulturowych łatwo wyczuwało się tego samego ducha chrześcijańskiego.

Pięknym owocem spotkania z misjonarzami było wyzwolenie zainteresowania misjami dla osób świeckich. To wspaniała forma zaangażowania chrześcijan, przeważnie młodych, którzy na rok lub dwa wyjeżdżają do Afryki, by służyć Panu Jezusowi wśród tamtejszych chrześcijan, i przy okazji, móc sprawdzić siebie.

A więc adoptujemy afrykańskie dzieci i jedziemy do Afryki, duchowo lub fizycznie, by tam ewangelizować i ubogacać się ich duchem umiłowania Pana Jezusa i Kościoła.

A misjonarzom z całego serca dziękujemy. Bóg zapłać za Waszą obecność wśród nas.

Ksiądz Proboszcz, w imieniu swoich Parafian.

Ps. Dziękuję też moim Parafianom za tak serdeczną otwartość. Niech Wam Bóg błogosławi!




Odmawiajcie codziennie Różaniec

RóżaniecW tym tygodniu rozpoczyna się miesiąc różańcowy. To okazja, by otworzyć się szerzej na dar modlitwy. Wielu z nas odmawia Różaniec przez cały rok, codziennie. W październiku Matka Najświętsza zaprasza nas do wspólnego odmawiania modlitwy różańcowej.

Chcemy to uczynić, jak w minionych latach, wg różnych grup jakie istnieją w naszej wspólnocie. Jeśli każdy dzień przyjdzie do kościoła choć jeden z członków naszej rodziny, to nasza różańcowa gromada będzie spora. W tym roku będzie nam towarzyszyć specjalna świeca różańcowa. Niech ta świeca codziennie płonie w naszych domach i wzywa nas do odmawiania Różańca, zwłaszcza jeśli coś nam przeszkodzi w pójściu do kościoła. Na tej świecy widnieje postać bł. Jana Pawła II odmawiającego różaniec, i ważne słowa, które papież wypowiedział o Różańcu. W świetle tej świecy chcemy rozważać tajemnice naszego zbawienia, i doświadczenia z naszego własnego życia. A zastanawiając się nad życiem Jana Pawła II, które jest nam tak bliskie, chcemy odważnie budzić w sobie samych pragnienie świętości. Bliska kanonizacja Ojca Świętego uczyni to pragnienie bardziej możliwym i realnym. W tym roku ośmielam się prosić moich Drogich Parafian szczególnie za naszych braci niewierzących w Boga, często wrogo nastawionych do Pana Jezusa i Jego Kościoła, zwłaszcza z rodzin komunijnych i bierzmowańców.

ks. Proboszcz

Poniedziałek: Róże różańcowe, małżonkowie, osoby samotne
Wtorek /św. Anna/: Czciciele św. Anny, Wróblin, Modlący się o potomstwo
Środa: Dzieci i gimnazjaliści
Czwartek: Tercjarze św. Franciszka, Szafarze, Caritas, Bractwo św. Rity
Piątek: Młodzież, Marianki, Lektorzy, Ministranci
Sobota: Uczestnicy wieczornej Eucharystii
Niedziela: Kto tylko może, zwłaszcza osoby, które nie mogły być na Różańcu w tygodniu
Codziennie: Różaniec w Borkach o 18.00, Różaniec w Krzanowicach o 18.00

Intencja wspólna: Za niewierzących z naszej parafii. Za rodziny dzieci komunijnych i przygotowujących się do bierzmowania.