Od 6 lipca do 12 lipca 2015 r.
Modlimy się o pokój na świecie, by Bóg położył kres wojnom i oddalił widmo terroryzmu.
Modlimy się o pokój na świecie, by Bóg położył kres wojnom i oddalił widmo terroryzmu.
W poniedziałek przypada wspomnienie Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej i Święto patronalne Apostolstwa Chorych, w środę czcimy Św. Jana z Dukli, a w sobotę wspominamy Św. Benedykta ? Patrona Europy.Poniedziałek 06.07 – Bł. Marii Teresy Ledóchowskej
7.00 Z podz. za łaski, oraz o zdrowie i Boże błog. dla córki Patrycji Rusek z ok. ur. i o opiekę Bożą w rodzinie.
Wtorek 07.07
7.00 Za + rodziców Józefa i Apolonię Krawczyk, braci Norberta i Georga, teściów Józefa i Annę Galus, ++ z pokrew. obu stron i za dusze czyśćcowe.
Środa 08.07 – Św. Jana z Dukli
7.00 Za wstaw. Matki Najśw. z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla Joachima Baron w dniu 70 r. urodzin i o opiekę Bożą w rodzinie.
Czwartek 09.07
7.00 Za + matkę Rozalię w r. śm, ojca Michała, teściów Marię i Jana, 2 szwagrów, dziadków, ++ z pokrew. Fautsch i Wystub i za dusze w czyśćcu cierpiące.
Piątek 10.07
7.00 Za + matkę Gertrudę Lazinka w 3 r. śm, siostrę Ingeborgę, dziadków, teściów, ++ z całego pokrew. i za dusze w czyśćcu cierpiące.
7.00 Za + Wiktorię Respondek, męża Franciszka, 2 synów, + Klarę Jonik i ++ z pokrew.
12.00 Ślub rzymski: Tomasz Jendryasek i Ewelina Staisz.
18.00 /niedz./ Za + matkę Filomenę Cebulla w 10 r. śm, ojca Hermana i ciocię Cecylię.
XV Niedziela Zwykła 12.07
7.00 Za + ojca Czesława Firlus w r. ur, matkę Agnieszkę, dziadków z obu stron, ++ z pokrew. oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie.
8.15 /niem./ Za + męża Józefa Niedworok, rodziców Jadwigę i Szymona Reginek, Annę i Józefa Niedworok, ++ z pokrew. obu stron oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie.
9.00 /św. Anna/ Za wstaw. Matki Najśw. i św. Anny z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. w rodzinie Krystyny i Janusza Gumul z ok. 35 rocznicy małżeństwa oraz w pewnej int.
9.30 Za + matkę Weronikę Galus w r. ur., ojca Pawła, teściów Franciszkę i Józefa Woszek, dziadków, ++ z całego pokrew. i za dusze w czyśćcu cierpiące.
11.00 Za + ojca Reinholda Starosta w 1 r. śm.
16.00 Za ++ rodziców Stefanię i Pawła Theda, teścia Ludwika Makarewicz, ++ z pokrew. Theda, Makarewicz, Andruszków i Filipiak oraz za dusze czyśćcowe.
W nowej kaplicy Św. Józefa, oprócz dzwonka, który często rozbrzmiewa ku czci Dziewiczego Ojca Pana Jezusa, ale także ku chwale wielu Tatusiów, zawsze pali się świeca. Podobnie w kapliczce poświęconej Matce Najświętszej. Również tu zawsze pali się żywe światło świecy. Ktoś, kto codziennie wraca z Opola, z pracy, do domu w Pokoju, powiedział: Proszę księdza, to światełko w kapliczce Matki Bożej nie tylko uświadamia mi, ile jeszcze kilometrów mi zostało, ale także ożywia moje serce, by czujnie i bezpiecznie dotrzeć po pracy do domu. Bo światło rozświetla ciemności, ale jest również znakiem Bożej obecności. Dlatego robimy wszystko, by to żywe światło zarówno u Św. Józefa, jak i u Matki Bożej, się paliło, dzień i noc. Na razie nam się to udaje. Podobnie kwiaty. Kwiaty to znak życia, czci, znak prawdziwej miłości. Pamiętamy, po wniebowzięciu Matki Najświętszej, w miejscu gdzie spoczywała, apostołowie zastali pachnące, świeże kwiaty. Znak życia, znak uwielbienia, znak wiary żywej. Dlatego zarówno w kaplicy Św. Józefa, także u Matki Najświętszej, są żywe, piękne kwiaty. Ukłony dla Państwa Gąska, którzy troszczą się o kwiaty u Matki Bożej, i nie tylko. Wdzięczność tym, którzy dbają, by Św. Józef był ukwiecony. A jakże, należy Mu się! Chciałbym jednak, by troska zarówno o świece i kwiaty, była wspólną sprawą wszystkich czcicieli, zarówno Matki Najświętszej, jak i Św. Józefa. Dotąd, już przez wiele miesięcy, staram się o to osobiście. Chciałbym jednak, by wreszcie wyszli z cienia także inni czciciele Najświętszego Małżeństwa z Nazaretu, Maryi i Józefa, i przyłączyli się do tej troski o kwiaty i o świece. Nawet sobie nie wyobrażacie, ile na ty zyskacie łask i darów. Zwracam się więc do tych wszystkich, którzy pragną Bożego Światła dla siebie i innych, i żywych kwiatów wdzięczności, by przyłączyli się do tego dzieła. To ważne, by mieć swój własny udział w tym fajnym dziele i przyłączyć się całym sercem i duszą. Postanawiam więc, że skarbonka przy głównym wejściu, zaraz po lewej stronie, będzie służyć tym celom. Jeśli pragniesz więcej światła Bożego, dla siebie, dla swoich bliskich, dla świata, jeśli masz jakiś powód, by wręczyć kwiaty wdzięczności Maryi albo Św. Józefowi, to nie wahaj się długo, nie kombinuj, tylko dołącz się do tej sprawy, która jest jasna i oczywista, płynąca z serca. Są różne sposoby uczczenia i wdzięczności względem Pana Boga i Jego Świętych. Oto bardzo prosty sposób. Już teraz dziękuję za każdą, z serca złożoną ofiarę. Pobożność, żywa wiara, wyraża się w najprostszych gestach. Jest tyle powodów i sposobów, przez które możemy wyrazić naszą wdzięczność i uwielbienie dla Pana Boga, od którego wszystko pochodzi, i dla Jego Świętych, którzy za nami codziennie orędują.
[prob.]
Pamiętamy jak czasami mama wysyłała nas po chleb i dawała wyliczone pieniążki, i mówiła: kup jeden chleb, to ci wystarczy. I wystarczało, czasami jeszcze zostało parę grosików, a jeśli nie, to wielkoduszna pani w sklepie uspokajała, że następnym razem mama zapłaci resztę. Z Bożą miłością jest podobnie, a nawet lepiej. Bóg nigdy, od nikogo, nie wymaga ponad jego siły. Jeśli czegoś oczekuje, jeśli stawia jakieś wymagania, jeśli do czegoś powołuje, to zawsze za tym idzie Jego obfita łaska. Pan Bóg nigdy nie daje człowiekowi wyliczonych pieniędzy. Bóg jest szczodry w swoich darach. Daje dary wyliczone, ale jeśli ich zabraknie, albo człowiek je roztrwoni, daje ponad miarę; miarą natłoczoną, utrzęsioną i opływającą. Głupek, co myśli, że co sam nie zrobi własnymi siłami, to żadna Siła Wyższa nie pomoże. Głupek, co myśli, że już tyle razy zawiódł, że już tyle łaski zmarnował, że już mu się nic od Boga nie należy. Że Boża cierpliwość już się wyczerpała. Nigdy! Ojciec syna marnotrawnego mógł go wyrzucić tam, skąd przyszedł. Ale nie, przyjmuje go do swojego domu, który jest domem Ojca, ale i domem tego syna. My nie mamy innego domu jak tylko dom Boga naszego Ojca. Jesteśmy nie tylko domownikami Boga, ale nadto dziedzicami tego wszystkiego, co nam dobry Ojciec przygotował.
[prob.]
Dość często publikowane są rankingi największych milionerów i miliarderów. Kto na którym miejscu, z jaką kwotą. Tzw. przeciętny człowiek zastanawia się, czy oni sami wiedzą ile posiadają; jakie posiadłości, jachty, limuzyny, często także własne samoloty. Przecież człowiek zje tylko tyle ile może, i nie wdzieje na siebie pół szafy. I nie potrafi chodzić jednocześnie w dwóch parach butów, tylko jednej. Czy można porównać radość bogacza, miliardera, z radością człowieka ubogiego, któremu starczy zaledwie na miesiąc, albo tylko na tydzień? Co miał na myśli Św. Paweł Apostoł gdy pisał te słowa: Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele. Pan Bóg jest szczodrobliwy i hojny w swojej dobroci względem nas. On wie czego nam potrzeba. Ani nieustanna gonitwa za bogactwem, ani też ciągłe narzekanie na swoją biedę, nie podobają się Bogu. Ten sam Św. Paweł pisze: Ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. To ważna cnota człowieka, umieć cieszyć się tym, co się ma, i jeszcze umieć się tym podzielić z innymi. A w tym jeszcze potrafić dziękować Panu Bogu za dar życia, zdrowia, za słońce i deszcz, za radości i cierpienia, za dar istnienia.
[prob.]
Przed tygodniem szczęśliwie wróciliśmy z naszej pielgrzymki, planowanej już od kilku miesięcy. Grupa była wyjątkowo duża, maksymalna (50 osób), w rezerwie pozostało jeszcze ok. 15 osób.
Mimo tak dużej gromady, w dodatku zróżnicowanej wiekowo (między 10 i 81 l.), udało nam się poruszać bardzo sprawnie, czy to na lotnisku, w samolocie, w autobusie, na stateczku, czy pieszo. Wszędzie z nami był obecny Duch Święty, którego codziennie wzywaliśmy w naszych modlitwach. Codziennie też uczestniczyliśmy w Eucharystii. Jak zawsze nasze pielgrzymowanie miało charakter duchowy, gdy odwiedzaliśmy miejsca święte, gdy wspólnie modliliśmy się i śpiewali, gdy podziwialiśmy cudowne krajobrazy i wspinali na wysoki krater Wezuwiusza. Pobyt w Rzymie, a zwłaszcza spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem, jego głos, pozostanie długo w naszej pamięci. Również widok hałaśliwej i wyzywającej Parady Równości, gdzie Rzym antyczny zderzał się z bardzo współczesnym. Świat i Rzym wszystko to już przeżył i jeszcze niejednokrotnie tego typu zjawisk doświadczy. Najświętsze Oblicze Pana Jezusa z Manopello, które mogliśmy adorować poza ścisłym planem pielgrzymki, widziało już wszystko. Otwarte oczy Pana Jezusa Zmartwychwstałego dały naszym oczom nową zdolność postrzegania rzeczywistości, tak jak ją widzi sam Pan Bóg. Taką zdolność widzenia i przewidywania miał również Św. O. Pio, którego uczciliśmy w San Giovanni Rotondo (mieliśmy tam piękny hotel z basenem), a także Św. Mikołaj z Bari. Miasto urzekających, wąskich uliczek, z których wchodziło się prosto do kuchni. Uliczek ubogaconych różnymi świątkami, obrazkami, krzyżykami i sztucznymi kwiatkami (w końcu byliśmy na głębokim południu Italii). Wielkie wrażenie zrobiło na nas miejsce Świętego Michała Archanioła czyli Monte Sant Angelo. Już sam podjazd na tę Świętą Górę był fascynujący i mrożący krew w żyłach. Kierowca autobusu spokojnie brał kolejne zakręty i serpentyny. Im wyżej, tym piękniejsze widoki na okolice i morze. Podobne, piękne widoki podziwialiśmy z wysokości Wezuwiusza, ale również płynąc stateczkiem do uroczego miasteczka Amalfi czy na wyspę Capri. W tych ostatnich miejscach, choć odwiedzanych przez światową arystokrację, nie czuliśmy się gorzej niż oni. Był czas na plażowanie, kąpiel w morzu, ale również na odważne wspinaczki do pałacu Tyberiusza (już w ruinach). Widok ruin Pałacu Tyberiusza na Capri a także widok Pompejów, starożytnego miasta zdemolowanego i zasypanego przez Wezuwiusza, uświadomił nam, jak bardzo ulotne jest to nasze życie. Tym bardziej trzeba się tym życiem cieszyć i planować kolejne wyprawy do odległych krain, które wydały wielu świętych i są pełne południowego, świeżego słońca.
[prob.]
Modlimy się za nasz Kościół Opolski za księży biskupów, kapłanów i wszystkich wiernych.
Msze św. od wtorku do czwartku będą sprawowane tylko rano o 7.00.
Poniedziałek 29.06 – Św. Apostołów Piotra i Pawła
8.00 Za + Łucję Urban, rodziców, 2 siostry, ++ z pokr., ++ rodziców Piotra i Juliannę Staś, 4 braci i ++ z pokr.
9.30 Za wstaw. Matki Najśw. i Świętych Apostołów Piotra i Pawła w int. Księdza Proboszcza oraz o zdrowie dla mamy Marii i za + ojca Maksymiliana.
11.00 /św. Anna/ Za wstaw. Matki Najśw. i św. Anny z podz. za łaski, oraz o zdrowie i Boże błog. dla Elżbiety Baldy w dniu 80 r. ur i o opiekę Bożą w rodzinie.
17.00 Z podz. za łaski, o dary Ducha Świętego i zdrowie dla syna Andrzeja Hornik z ok. 18 r. ur. i o opiekę Bożą w rodzinie.
18.30 Za wstaw. Matki Najśw. i św. Anny z podz. za łaski o zdrowie i Boże błog. dla Piotra Libawskiego w dniu 70 r.ur i o opiekę Bożą w rodzinie.
Wtorek 30.06
7.00 I. Za ++ rodziców Jana i Martę Pasoń, brata Alojzego, teściów Teodora i Zofię Dras, ++ z pokrew. Pasoń i Dras. II. Za + Annę Theda /od Bractwa Róż./.
Środa 01.07
7.00 Za + męża Jana Teda w 2 r. śm. i za dusze w czyśćcu cierpiące.
I Czwartek 02.07
7.00 Za + syna Ryszarda Firlejczyk z ok. ur. rodziców Karola i Marię, teściów Andrzeja i Kamilę, ++ z pokrew. Firlejczyk i Krawczuk oraz o zdrowie w rodzinie.
I Piątek 03.07 – Św. Tomasza Apostoła
7.00 Za żyjących i ++ Parafian i czcicieli NSPJ, za ++ kapłanów, którzy pracowali w naszej Parafii.
18.00 Z podz. za łaski, oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie Beaty i Herberta Frasek z okazji 20 r. małżeństwa.
I Sobota 04.07
7.00 Do Bożego Miłosierdzia za + męża Waldemara Niekrawiec w r. ur, rodziców z obu stron, brata Helmuta, szwagra Bernarda i o zdrowie w rodzinie.
12.30 /św. Anna/ Ślub rzymski: Rafał Husak i Dominika Raudzis.
14.00 Ślub rzymski: Bartosz Steczek i Aneta Zagrobelna.
18.00 /niedz./ Za ++ rodziców Janinę i Andrzeja Kasielski, Stefanię i Jana Brzęczek, braci, siostry, szwagrów, siostrzeńców i ciotkę.
XIV Niedziela zwykła 05.07
7.00 Za + męża Jerzego Nimpsz, rodziców, brata Ericha, kuzynkę Renatę, za ++ Elżbietę i Wernera Szaum i ++ z pokrew.
8.15 /niem./ Za + męża Tomasza Staisz, rodziców, teściów, ++ z pokrew. obu stron i za dusze w czyśćcu cierpiące.
9.00 /św. Anna/ Do Bożego Miłosierdzia za + męża Norberta Kochanek w r. śm. i za ++ z pokr.
9.30 Za ++ rodziców Marię i Pawła Knop, Elżbietę i Karola Fila, siostry Łucję i Jadwigę, brata Józefa, szwagra Jana i ++ z pokrew. obu stron.
11.00 Za wstaw. Matki Najśw. z podz. za łaski, oraz o zdrowie i Boże błog. dla Barbary i Jana Zdzuj z ok. 40 r. małżeństwa i o opiekę Bożą w rodzinie.
15.00 Nieszpory.
16.00 Z podz. za łaski, oraz o zdrowie i Boże błog. dla męża i ojca Krzysztofa Kondziela z ok. 50 r. ur. oraz o opiekę Bożą w rodzinie.