Liturgia Święta w Parafii od 29.08.2016 do 04.09.2016 r.
Poniedziałek 29.08. Męczeństwo św. Jana Chrzciciela
7.00 Za + matkę Klarę Jendryca z ok. ur., ojca Jerzego, ciocię Annę i Antoninę, szwagra Wilhelma oraz za dusze w czyśćcu cierpiące.
12.00 /św. Anna/ Ślub rzymski: Martin Marsetz i Zuzanna Jahn.
18.00 Za + ojca Leona w r. śm., Jadwigę, Krystynę, Eugeniusza, Władysławę i Józefa oraz ++ z rodzin: Millerów, Stęporowskich, Bednarowiczów i Rutkowskich.
Wtorek 30.08.
7.00 Do Miłosierdzia Bożego za + matkę w r. śm., ojca, ++ z pokr. obu stron i za dusze w czyśćcu cierpiące.
18.00 /św. Anna/ I. Z podz. za łaski, o zdrowie i dary Ducha Świętego dla Filipa, Doroty, i Wiktora oraz o Boże błog. w rodzinie. II. W intencji rodzin naszej parafii.
Środa 31.08.
7.00 Do Miłosierdzia Bożego za + męża Karola Matyszok w 20 r. śm., rodziców, ++ z pokr. i za dusze w czyśćcu cierpiące.
18.00 Za + męża Arnolda Moczko, rodziców Jana i Gertrudę, Alberta i Marię Raudzis, brata Jerzego, szwagra Karola, o zdrowie i Boże błog. w rodzinie Moczko i Kondziela.
Czwartek 01.09. – bł. Bronisławy
8.00 W int. uczniów Szkoły Podstawowej i Gimnazjum, rodziców, nauczycieli i katechetów o dary Ducha Świętego i Boże błog. w nowym roku szkolnym.
18.00 Za + matkę Rozalię Moczko, poległego ojca Pawła, brata Henryka, bratową Dorotę, szwagra Eryka i ++ z rodz. Moczko i Chudala.
Piątek 02.09.
7.00 I. Za żyjących i ++ parafian i czcicieli NSPJ oraz za ++ kapłanów, którzy pracowali w naszej parafii. II. Za + Ewę Kowalską, aby mogła cieszyć się oglądaniem Bożego oblicza w niebie oraz o Boże błog. i Dary Ducha Świętego dla jej rodziny /od przyjaciółki/.
18.00 /młodz./ W int. młodzieży, nauczycieli, katechetów i rodziców o dary Ducha Świętego i Boże błog. w nowym roku szkolnym.
Sobota 03.09.
7.00 Za ++ rodziców Bronisławę i Stanisława Juszkiewicz, Agnieszkę i Jerzego Pawleta, córkę Ewę, dziadków, ++ z całego pokr. oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie.
13.30 Ślub rzymski: Łukasz Pawłowski i Joanna Biel.
18.00 /niedz./ Za wstaw. Matki Bożej i św. Józefa z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla Pawła Świtała z ok. 75 r. ur. i o opiekę Bożą dla całej rodziny.
XXIII Niedziela Zwykła 04.09.2016
7.00 Za + syna Artura w 20 r. śm., ++ z całego pokr. Speda, Schubert, Urban i Wolnicz.
8.15 /niem./ Za ++ rodziców Joachima i Gertrudę Lysik, ich rodziców, za żyjących i ++ z pokr. Lysik, Kałuża i Gabrielczyk oraz za ++ Rudolfa i Martę Mally.
9.00 /św. Anna/ Za + Grażynę Marcisz w 2 r. śm.
9.30 Za wstaw. Św. Rodziny z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla Marii i Wernera Kurc z okazji 30 r. małżeństwa i o opiekę Bożą dla całej rodziny.
11.00 Za wstaw. Matki Bożej i św. Józefa z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla Matyldy i Alfonsa Kubis z ok. 50 r. małżeństwa i o opiekę Bożą dla całej rodziny.
15.00 Nieszpory
16.00 Za + męża Ryszarda Kornek z ok. r. ur., syna Pawła, rodziców, teściów i ++ z pokr. obu stron.
Mówimy, że ktoś podupada na zdrowiu. Wyraźnie marnieje, zmienia się jego wygląd, raczej w niekorzystną stronę. Widzimy, że ktoś niknie w oczach. Dzieje się coś złego, z jego zdrowiem, jego ciało choruje. Ale czymś jeszcze gorszym jest gdy ktoś podupada na duchu. Człowiek odczuwający dolegliwości własnego ciała nie musi się jeszcze poddawać na duchu. Jego hart ducha, wiara, że Pan Bóg mu pomoże, nieraz przyczynia się do powolnego wyzdrowienia. Prof. A. Kępiński, uznany i wielki psychiatra, twierdził, że ludzie, którzy podupadli na duchu (zwłaszcza w warunkach obozowych), mimo że zdrowie ich ciała było jeszcze jako takie, byli jakby umarli. Byli jakby umarli za życia. Utrata woli życia, rozpacz, duchowa zapaść, sprawiały, że żyjąc jeszcze, byli jakby nieżywi. Tym ludziom nie można było już pomóc. Duch człowieka to wielka siła. Mówimy: moc, hart ducha. To wielki dar, to życiowa siła, gwarantująca przeżycie rzeczy najtrudniejszych. Duch człowieka to wielka potęga. To duch człowieka podpowiada nam, że sami z siebie nic nie możemy. Bo cała nasza moc jest od Boga, od Ducha Bożego, który jest w człowieku. To dzięki niemu potrafimy rozpoznawać i rozeznawać różne stany naszego ducha. Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne. Pan Jezus tak wiele wycierpiał, ale nie upadł na duchu.
Przepasane biodra i zapalone pochodnie to oznaki gotowości. Żołnierz w niewoli to żołnierz bez pasa. Człowiek udający się na spoczynek gasi światło, gasi zapalone pochodnie. Liturgia słowa mówi o potrzebie naszej gotowości na przyjście Pana: Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Czy bylibyśmy lepiej przygotowani, gdybyśmy znali dokładną godzinę przyjścia Chrystusa? Nie sądzę! Pan Jezus przychodzi do nas w każdej chwili. Tak jak swego czasu przyszedł do domu Marii i Marty. Doświadczył dwóch sposobów przyjęcia, Marty i Marii. Gorzej, jeśli zostanie zlekceważony albo wręcz odrzucony. Bóg pragnie być obecny w naszym życiu. Czy my tak samo pragniemy Jego obecności? Niestety, zdarzają się takie chwile, sytuacje, gdy nie przewidujemy w nich Bożej obecności. Gdzie nie rezerwujemy dla Boga nawet najmniejszej przestrzeni. Może się to zdarzyć z powodu zwykłego zapomnienia, ale także z powodu świadomego wykluczenia Pana Boga. A jeszcze gorzej, z powodu założonego rozdzielenia (Bóg w kościele, my na zabawie). To są sytuacje, w których możemy pokazać, że wszędzie potrzebujemy Boga, że wszędzie Go zapraszamy, że nigdzie nie wykluczamy Go z życia. Przepasane biodra i zapalone pochodnie, to cecha ludzi kochających Pana Jezusa.
Wtorek 09.08. – św. Teresy Benedykty od Krzyża
Światowe Dni Młodzieży powolutku dobiegają końca. Choć ich zasięg był o wiele szerszy, obejmował nie tylko sprawy ludzi młodych. Atmosfera tych dni udzieliła się wszystkim, nie tylko chrześcijanom, ale także ludziom pozostającym gdzieś z boku. Oczywiście, wszystko to było możliwe dzięki Franciszkowi, dzięki jego obecności wśród nas. Znajomi z Polski i z zagranicy opowiadali o niezwykłej bliskości papieża, ale także, przez jego osobę, słowo, o niezwykłej bliskości Pana Boga. W naszym kraju mogliśmy się przyzwyczaić do bliskości papieża, bywał u nas wiele razy. Chyba jednak nie popadliśmy z tego powodu w żadną rutynę w jego traktowaniu. Mimo wcześniej zapowiadanych restrykcji i środków bezpieczeństwa, były osoby, które z dnia na dzień podjęły decyzję o wyjeździe do Częstochowy, i nie tylko dostały się gdzieś na ostatnie miejsca, ale mogły znaleźć się bardzo blisko papieża, właśnie ?na wyciągnięcie ręki?.