Z ORĘDZIA PAPIEŻA LEONA XIV NA WIELKI POST 2026 – /III/

Razem. Wreszcie, Wielki Post uwydatnia wspólnotowy wymiar słuchania Słowa i praktykowania postu. Pismo Święte również na wiele sposobów podkreśla ten aspekt. Na przykład, gdy w Księdze Nehemiasza opisuje, że lud zgromadził się, aby wysłuchać publicznego czytania Księgi Prawa i, praktykując post, przygotował się do wyznania wiary i uwielbienia, aby odnowić przymierze z Bogiem (por. Ne 9, 1-3).

Podobnie nasze parafie, rodziny, grupy kościelne i wspólnoty zakonne są wezwane do podjęcia w Wielkim Poście wspólnej wędrówki, na której słuchanie Słowa Bożego oraz wołania ubogich i ziemi, stanie się formą wspólnego życia, a post będzie wspierał rzeczywistą pokutę. W tej perspektywie nawrócenie dotyczy nie tylko sumienia jednostki, ale także stylu relacji, jakości dialogu, zdolności do otwarcia się na pytania płynące z rzeczywistości i do rozpoznawania tego, co naprawdę kieruje pragnieniem, zarówno w naszych wspólnotach kościelnych, jak i w ludzkości spragnionej sprawiedliwości i pojednania.

Najdrożsi, prośmy o taką łaskę Wielkiego Postu, która sprawi, że nasze ucho będzie bardziej uważne na Boga i na tych, którzy są ostatnimi. Prośmy o moc postu, która dotknie również języka, aby zmniejszyła się liczba słów, które ranią, a powiększała się przestrzeń dla głosu drugiego człowieka. Podejmijmy też wysiłek, aby nasze wspólnoty stały się miejscami, w których krzyk cierpiących zostanie wysłuchany, a słuchanie zrodzi drogi wyzwolenia, czyniąc nas bardziej gotowymi i gorliwymi w przyczynianiu się do budowania cywilizacji miłości.

Z serca błogosławię was wszystkich i waszą wielkopostną wędrówkę.

Z Watykanu, dnia 5 lutego 2026 r., w dniu wspomnienia św. Agaty, dziewicy i męczennicy. Leon XIV – Papież.




Z ORĘDZIA PAPIEŻA LEONA XIV NA WIELKI POST 2026 – /II/

Pościć. Jeśli Wielki Post jest czasem słuchania, to post stanowi konkretną praktykę, która przygotowuje do przyjęcia Słowa Bożego. Wstrzemięźliwość od pokarmu jest bowiem bardzo starożytną i niezastąpioną praktyką ascetyczną na drodze nawrócenia. Właśnie dlatego, że angażuje ciało, uwidacznia to, co odczuwamy: „głód”, i co uważamy za niezbędne dla naszego utrzymania. Służy zatem rozeznaniu i uporządkowaniu „żądz”, podtrzymywaniu czujnego głodu i pragnienia sprawiedliwości, wyrywając je z rezygnacji, ucząc, by stawało się modlitwą i odpowiedzialnością względem bliźniego.

Św. Augustyn, z subtelnością duchową pozwala dostrzec napięcie między czasem teraźniejszym a przyszłym spełnieniem, które przechodzi przez tę troskę o serce, kiedy zauważa: „W czasie ziemskiego życia udziałem ludzi jest łaknąć i pragnąć sprawiedliwości, natomiast nasycenie nią należy do innego życia. Aniołowie sycą się tym chlebem, tym pokarmem. Ludzie zaś odczuwają jego głód, wszyscy są ku niemu zwróceni w pragnieniu. To właśnie owo zwrócenie w pragnieniu rozszerza duszę i powiększa jej zdolność”. Tak rozumiany post pozwala nam nie tylko zdyscyplinować pragnienie, oczyścić je i uczynić bardziej wolnym, ale także poszerzyć je, aby zwracało się ku Bogu i kierowało się ku czynieniu dobra.

Jednakże, aby post zachował swoją ewangeliczną prawdę i uniknął pokusy napawania serca pychą, musi być zawsze przeżywany w wierze i pokorze. Wymaga on pozostania zakorzenionym w komunii z Panem, ponieważ „nie pości naprawdę ten, kto nie potrafi żywić się Słowem Bożym”. Jako znak widzialny naszego wysiłku wewnętrznego do wyzbycia się – z pomocą łaski – grzechu i zła, post musi obejmować również inne formy rezygnacji, mające na celu przyjęcie bardziej skromnego stylu życia, ponieważ „jedynie asceza czyni życie chrześcijańskie silnym i autentycznym”.

Chciałbym zatem zaprosić was do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy wstrzemięźliwości, a mianowicie powstrzymywania się od słów uderzających i raniących naszych bliźnich. Zacznijmy rozbrajać nasz język, rezygnując z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia źle o nieobecnych, którzy nie mogą się bronić, oraz unikając oszczerstw. Starajmy się natomiast nauczyć się ważyć słowa i pielęgnować uprzejmość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscach pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych, w środkach przekazu, we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju. Leon XIV – Papież.




Z ORĘDZIA PAPIEŻA LEONA XIV NA WIELKI POST 2026 – /I/

Drodzy Bracia i Siostry! Wielki Post to czas, w którym Kościół z matczyną troską zaprasza nas do ponownego umieszczenia w centrum naszego życia misterium Boga, aby nasza wiara odzyskała zapał, a nasze serca nie rozpraszały się codziennymi zmartwieniami i rozproszeniami.

Każda droga nawrócenia zaczyna się, gdy pozwalamy, aby dotarło do nas Słowo Boże, i przyjmujemy je z uległością ducha. Istnieje zatem związek między darem Słowa Bożego, przestrzenią gościnności, jaką mu oferujemy, i przemianą, jaką ono dokonuje. Dlatego szlak wielkopostny staje się sposobną okazją, by nadstawić ucha na głos Pana i ponowić decyzję pójścia za Chrystusem, podążając z Nim drogą, która wznosi się do Jerozolimy, gdzie wypełnia się misterium Jego męki, śmierci i zmartwychwstania.

Słuchać. W tym roku chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim na znaczenie dawania przestrzeni Słowu poprzez słuchanie, ponieważ gotowość do słuchania jest pierwszym znakiem, za pomocą którego objawia się pragnienie nawiązania relacji z drugą osobą.

Sam Bóg, objawiając się Mojżeszowi w płonącym krzewie, ukazuje, że słuchanie jest cechą charakterystyczną Jego istoty: „Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego” (Wj 3, 7). Słuchanie wołania uciśnionego jest początkiem historii wyzwolenia, w którą Pan angażuje również Mojżesza, posyłając go, by otworzył drogę zbawienia swoim zniewolonym dzieciom.

Jest to Bóg angażujący, który dziś dociera również do nas z myślami, sprawiającymi drżenie Jego serca. Dlatego słuchanie Słowa w liturgii wychowuje nas do bardziej prawdziwego słuchania rzeczywistości: pośród wielu głosów, które przewijają się przez nasze życie osobiste i społeczne, Pismo Święte uzdalnia nas do rozpoznania tego wołania, które wznosi się z cierpienia i niesprawiedliwości, aby nie pozostało bez odpowiedzi. Wejście w tę wewnętrzną postawę wrażliwości oznacza pozwolenie Bogu, aby pouczył nas dzisiaj, byśmy słuchali tak jak On, aż po rozpoznanie, że „los ubogich stanowi krzyk, który w historii ludzkości nieustannie domaga się odpowiedzi: od naszego życia, naszych społeczeństw, systemów politycznych i ekonomicznych, a także – co nie mniej ważne – od Kościoła”. Leon XIV – Papież.




Rekolekcje – czas zatrzymania, który zmienia serce

W codziennym biegu łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze. Szkoła, praca, obowiązki, ekrany i pośpiech wypełniają dni od rana do wieczora. Właśnie dlatego od wieków w Kościele istnieje szczególny czas zatrzymania – rekolekcje. To zaproszenie, by na chwilę zwolnić, wsłuchać się w siebie i w Boga oraz odnowić to, co w nas najcenniejsze.     Słowo „rekolekcje” pochodzi z łacińskiego recollectio, czyli „ponowne zebranie”, „skupienie”. Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa wierni praktykowali dni ciszy, modlitwy i refleksji, aby umocnić swoją wiarę. Z czasem szczególną rolę odegrały Ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli, które nadały rekolekcjom bardziej uporządkowaną formę. Dziś rekolekcje odbywają się w parafiach, szkołach, wspólnotach i domach rekolekcyjnych – dla dzieci, młodzieży i dorosłych, w różnych formach i językach bliskich każdemu pokoleniu. Po co nam ten czas?

Rekolekcje to nie tylko słuchanie konferencji czy kazań. To spotkanie – z Bogiem, z drugim człowiekiem i z samym sobą. Dają przestrzeń na zadanie ważnych pytań: Co jest sensem mojego życia? Co mnie cieszy, a co rani? Dokąd zmierzam?

Dla wielu osób rekolekcje stają się momentem wewnętrznego porządku, pojednania, odzyskania pokoju serca i nowej nadziei. To także okazja do modlitwy, spowiedzi, rozmowy i doświadczenia wspólnoty, która przypomina, że nie jesteśmy sami w swoich radościach i trudnościach. Rekolekcje są dla każdego – bez względu na wiek. Dzieci odkrywają, że wiara może być radosna, pełna opowieści, zabawy i prostych gestów dobra. Rekolekcje pomagają im uczyć się modlitwy, wdzięczności i wrażliwości na innych. Młodzież znajduje przestrzeń do szczerych pytań, rozmów o życiu, relacjach i wyborach. Rekolekcje mogą stać się impulsem do odkrycia własnej wartości i sensu, który wykracza poza to, co chwilowe. Dorośli otrzymują czas refleksji nad codziennością, rodziną, pracą i wiarą. To moment wytchnienia, duchowej regeneracji i spojrzenia na życie z nowej perspektywy.       

Rekolekcje nie są tylko „dla wybranych” ani „dla bardzo religijnych”. Są dla każdego, kto chce choć na chwilę się zatrzymać i posłuchać, co mówi serce. Nie trzeba nic umieć ani niczego udowadniać – wystarczy przyjść z otwartością. Może właśnie te kilka dni staną się początkiem czegoś nowego: większego spokoju, głębszej wiary, lepszych relacji lub odwagi do zmiany. Daj sobie i swoim bliskim tę szansę. Rekolekcje to czas, który naprawdę może zmienić więcej, niż się spodziewamy. [ks. Krzysztof]




Kolęda – czas odwiedzin i błogosławieństwa

Gdy kończą się świąteczne dni, a w domach wciąż pachnie jeszcze choinką, zaczyna się czas kolędy. To jeden z tych zwyczajów, który w naszej parafii wciąż budzi ciepłe emocje. Bo choć każdy ma swoje obowiązki i tempo życia, wizyta księdza jest okazją, żeby na chwilę zwolnić i pobyć razem.

Kolęda to przede wszystkim spotkanie. Nie tylko księdza z rodziną, ale Kościoła z codziennością parafian. W rozmowach przewija się to, czym żyjemy na co dzień: praca, szkoła, dzieci, radości i troski. Kapłan widzi parafię od strony kuchennego stołu, a nie tylko zza ołtarza. To pomaga lepiej zrozumieć ludzi, którym przecież na co dzień służy.

Dawniej kolęda kojarzyła się głównie z pobłogosławieniem domu, zapisaną kredą nad drzwiami i wspólną modlitwą. Dziś wciąż to wszystko jest ważne, ale większe znaczenie zyskuje rozmowa – czasem krótka, czasem dłuższa, zawsze jednak życzliwa i pełna prostoty. Bo w gruncie rzeczy na tym polega wspólnota: na byciu blisko, nie tylko na mszy.

Błogosławieństwo udzielone podczas kolędy staje się takim cichym początkiem nowego roku. Przypomina, że w zgiełku codziennych spraw warto znaleźć miejsce dla Boga. Nie spektakularnie, nie tylko od święta, ale właśnie w zwykłych dniach.

Niektórzy mówią, że kolęda to zwyczaj z dawnych czasów. Może i tak, ale właśnie te dawne zwyczaje często trzymają nas przy tym, co najważniejsze. Nie chodzi o obowiązek, lecz o więź – i o to, że Kościół przychodzi do człowieka tam, gdzie ten naprawdę żyje.

A gdy na drzwiach pojawi się kredowy napis „C+M+B”, niech będzie czymś więcej niż tylko tradycją. Niech przypomina o błogosławieństwie i o tym, że kolęda jest przede wszystkim spotkaniem, za które warto być wdzięcznym.

[ks. Krzysztof]




Uroczystości parafialne w roku 2026

18-22 lutego – Rekolekcje Wielkopostne

16 maja – Święto Straży Pożarnej

24 maja – Odpust w Borkach

30 i 31 maja – I Komunia Święta

1 czerwca – Pielgrzymka do św. Rocha w Dobrzeniu Wlk.

7 czerwca – Rocznica I Komunii Świętej 

6 czerwca – Odpust św. Norberta

9-16 czerwca – Pielgrzymka na Cypr

4 czerwca – Boże Ciało

21 czerwca – Odpust w Świerklach

26 lipca – Odpust ku czci św. Anny

23 sierpnia – Kiermasz kościoła św. Anny

13 września – Podziękowanie za żniwa

8 listopada – Kiermasz kościoła parafialnego




Plan Kolędy 2026




Roraty – razem w drodze do Betlejem

Adwent to czas wyjątkowy – pełen refleksji, oczekiwania i światła, które prowadzi nas ku narodzeniu Jezusa. Jednym z najpiękniejszych adwentowych zwyczajów w naszej parafii są Roraty, czyli Msze święte ku czci Matki Bożej, odprawiane wieczorem, gdy zapada zmrok i światło lampionów staje się jeszcze bardziej wymowne. To właśnie wtedy towarzyszymy Maryi w wędrówce do Betlejem, ucząc się zaufania, dobroci i cichego przygotowania serca na przyjście Zbawiciela.

Wśród uczestników Rorat szczególne miejsce zajmują dzieci. Ich obecność, pełna radości, energii i rozświetlonych lampionów, nadaje naszym spotkaniom jedyny w swoim rodzaju klimat. Chcemy bardzo serdecznie zachęcić wszystkie dzieci do codziennego udziału w Roratach, zwłaszcza w środy i piątki, kiedy przygotowujemy dla nich specjalne tematy, niespodzianki i krótkie adwentowe zadania. Wieczorne Roraty są idealną okazją, by spotkać się całą rodziną – oderwać od codzienności, wspólnie pomodlić się i na chwilę zatrzymać przy tajemnicy Adwentu.

Z serca dziękujemy również wszystkim rodzicom i opiekunom, którzy troszczą się o to, by dzieci mogły uczestniczyć w Roratach. Dziękujemy za towarzyszenie im po całym dniu zajęć, za mobilizowanie do wyjścia z domu, za dbanie o lampiony i wspólne rodzinne przeżywanie adwentowych wieczorów. Wasza obecność i wsparcie mają ogromne znaczenie – to dzięki Wam najmłodsi mogą doświadczać piękna modlitwy i odkrywać, że Adwent jest czasem naprawdę wyjątkowym.

Jednocześnie zachęcamy wszystkich – zarówno dzieci, jak i dorosłych – do jeszcze większej aktywności w czasie Rorat. Każdy zapalony lampion, każdy wspólnie zaśpiewany hymn, każda chwila wyciszenia i każde wykonane adwentowe zadanie przybliżają nas do tajemnicy Bożego Narodzenia. Prosimy dzieci, aby przynosiły swoje lampiony, słuchały adwentowych historii, uczestniczyły w krótkich zadaniach oraz podejmowały drobne uczynki, które uczą wrażliwości i miłości. Roraty to nie tylko tradycja – to wspólna droga, którą idziemy razem.

Niech wieczorne spotkania, rozświetlone blaskiem lampionów i ciepłem wspólnej modlitwy, prowadzą nas krok po kroku do Betlejem – miejsca, w którym rodzi się Miłość. Niech każdy z nas znajdzie w nich chwilę pokoju, refleksji i radosnego oczekiwania. A nasza wspólnota niech z każdym kolejnym roratnim wieczorem staje się coraz bardziej zjednoczona, pełna nadziei i gotowa na spotkanie z Nowonarodzonym Jezusem. [ks. Krzysztof]




Spotkania z Leonem XIV w Kościele Świętym

Rozpoczynamy błogosławiony czas adwentowy. Czas, który z jednej strony każe nam zapomnieć o tym wszystkim, co nas otacza, o tym całym komercyjnym zgiełku, a z drugiej próbuje nas wciągnąć w duchowe przygotowanie do Bożego Narodzenia, w tym, co najistotniejsze, co ma nas przybliżyć do miłości Pana Boga. Adwent jest czasem szczególnie ukochanym przez dzieci, ale również przez tych, którzy spragnieni są prostoty dziecka i dzieciństwa. Nam wszystkim bardzo potrzeba uspokojenia serca i skierowania go ku miłości Boga, naszego Ojca, tak dorosłym, jak i coraz bardziej dzieciom.

Nowy rok liturgiczny w wymiarze duszpasterskim mamy przeżywać wokół tematu: Uczniowie – Misjonarze. Każdy bowiem ochrzczony jest wezwany do bycia uczniem (naśladowcą Chrystusa) i misjonarzem (świadkiem Jego miłości), czyli do głoszenia Ewangelii w codzienności. Nie jest to takie proste, a jednocześnie coraz bardziej wymagające i nieodzowne w czasach, w których wielu chrześcijan woli przeżywać swoją wiarę anonimowo, bez żadnych zobowiązań. Wiara zostaje w pewien sposób sprywatyzowana, subiektywna i zamknięta. Pan Jezus powiedział: Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Właśnie te słowa Pana Jezusa pięknie pokazują zarówno sens naszego bycia Jego uczniem, jak i wezwanie do bycia misjonarzem w świecie.

Tak wiele mówi na ten temat papież Leon XIV, który wzywa wszystkich wierzących do trwania w komunii z Bogiem, w Kościele świętym. Pozostawanie w głębokiej komunii z Panem Jezusem pobudza do dzieła misji. Dzisiaj ta misja może bardziej dotyczy środowiska nam najbliższego, a więc własnej rodziny, dzieci, środowiska pracy, sąsiedztwa, niż odległych krajów, które zawsze uznawaliśmy jako misyjne. To dzieło misji we własnym środowisku być może jest nawet trudniejsze od ewangelizacji odległych krańców świata.

Wpatrując się i wsłuchując w nauczanie Leona XIV pragniemy szukać nowych natchnień i świeżej mocy, by temu dziełu podołać. Mądrość i światło Ducha Świętego, płynące ze słów papieża, pomagają nam w dobrym rozeznaniu sytuacji otaczającego świata, tego odległego i tego nam bliskiego. 

Wchodząc w kolejny rok liturgiczny pragniemy szukać świeżych inspiracji, których spragnione są nasze serca. Z tego powodu chcemy zaprosić na spotkania przy wieńcu adwentowym (nie tylko dorosłych), wokół tematu: Spotkania z Leonem XIV w Kościele,które odbywać się będą w każdy wtorek o g. 18.00. Zapraszamy również młodych na spotkania adwentowe, które koncentrować się będą wokół tematu: Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię. Pierwsze takie spotkanie odbędzie się w najbliższym czasie, o czym poinformujemy. [ks. proboszcz].




Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Ostatnia niedziela roku liturgicznego prowadzi nas do jednej z najważniejszych uroczystości w całym kalendarzu Kościoła – Uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Jest to dzień, w którym z wiarą wyznajemy, że Chrystus jest Alfa i Omega, Pan dziejów, Zwycięzca nad śmiercią, Ten, który króluje nie z tronów ziemskich, lecz z drzewa Krzyża. Jego królowanie jest królowaniem miłości, miłosierdzia, prawdy i pokoju. W Nim „wszystko ma istnienie” i ku Niemu „wszystko zdąża” – On jest jedynym Królem, który nie przeminie. W tę uroczystość każdy chrześcijanin jest zaproszony, by na nowo zawierzyć swoje życie Jezusowi Królowi: swoje rodziny, codzienność, prace i trudności. Królowanie Chrystusa zaczyna się bowiem w ludzkim sercu – tam, gdzie człowiek pozwala, aby Jego Słowo przemieniało życie, a Jego miłość stawała się miarą podejmowanych decyzji. Uroczystość Chrystusa Króla jest także szczególnym świętem Liturgicznej Służby Ołtarza. To właśnie ministranci i lektorzy są najbliżej miejsca, gdzie Chrystus – nasz Król – uobecnia swoją Ofiarę. Ich posługa jest nie tylko pomocą przy ołtarzu, ale prawdziwą formą świadectwa. Dziękujemy wszystkim członkom LSO za ich gorliwość, dyspozycyjność i gotowość służenia w każdej sytuacji. Wasza obecność przypomina nam, że Kościół jest wspólnotą, która żyje dzięki zaangażowaniu serc. Niech Chrystus Król prowadzi Was drogą świętości, umacnia w wierności i rozpala pragnienie jeszcze piękniejszej służby Panu. Ze szczególną wdzięcznością kierujemy dziś słowa uznania do nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. To oni z pokorą i oddaniem pomagają wiernym w przyjmowaniu Najświętszego Ciała Pana, a chorym i starszym niosą Eucharystycznego Chrystusa – Króla ukrytego w białej Hostii. Ich posługa jest pięknym znakiem, że Jezus nie zostawia nikogo samego. Poprzez ich ręce i serca Chrystus Król przychodzi do tych, którzy szczególnie potrzebują Jego obecności, pokoju i umocnienia. Dziękujemy za ich wierność, odpowiedzialność i duchową gotowość do tej niezwykłej misji. W tym wyjątkowym dniu pragniemy również wyrazić głęboką wdzięczność wszystkim pracownikom naszej parafii: kościelnym, organistom, zakrystianom, osobom sprzątającym i dbającym o otoczenie świątyni, a także wszystkim, którzy swoją pracą – widoczną i niewidoczną – pomagają, aby Dom Boży stawał się miejscem modlitwy, piękna i godności. Dzięki ich codziennej trosce nasz kościół staje się przestrzenią, w której Chrystus Król jest czczony i uwielbiany. Niech Pan obficie obdarzy ich łaską, pokojem i radością z pełnienia tak ważnej posługi dla całej wspólnoty. Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, że prawdziwe królowanie Chrystusa rozpoczyna się tam, gdzie człowiek otwiera Mu drzwi swojego serca. Prośmy więc, aby Jezus Królował: w naszych rodzinach – aby były miejscami przebaczenia i miłości, w naszych sercach – aby Jego pokój zwyciężał lęk i podziały, w naszej parafii – aby była wspólnotą wiary, jedności i braterskiej troski, w całym świecie – aby Jego prawda i miłosierdzie przemieniały serca ludzi i narody. Niech ta uroczystość będzie dla nas odnową wiary i zaproszeniem do jeszcze głębszego oddania życia Chrystusowi, naszemu Królowi i Panu. Króluj nam, Chryste! – Zawsze i wszędzie. [ks. Krzysztof].