Liturgia Święta w Parafii od 27.03.2017 do 02.04.2017 r.
Poniedziałek 27.03.
7.00 Za ++ rodziców Różę i Gerarda Wenzel, chrzestną Erikę Jahn, ++ z całego pokr.
18.00 Za wstaw. Matki Bożej i św. Jadwigi z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla cioci s. Boboli Woźnica z ok. 100 r. ur.
Wtorek 28.03.
7.00 Za ++ rodziców Annę i Józefa Boja, Wiktorię i Franciszka Kalina, brata Brunona, ++ z całego pokr. i za dusze czyśćcowe.
18.00 I. Za + żonę i matkę Eugenię Noworolską z ok. ur. II. Za + Wacława Buraczyńskiego w mc po śmierci.
Środa 29.03.
7.00 Za wstaw. Matki Bożej z podz. za łaski, o zdrowe i dary Ducha Świętego dla córki Zuzanny Rusek z ok. 12 r. ur. i o zdrowie i Boże błog. dla całej rodz.
17.00 /szkolna/ Do Miłosierdzia Bożego za + ojca Karola Sydło w 20 r. śm., matkę Marię oraz o zdrowie i opiekę Bożą. Droga Krzyżowa
Czwartek 30.03.
7.00 Za + matkę Marię Grund w r. śm., ojca Jana i za dusze czyśćcowe.
18.00 Za + męża i ojca Joachima Niedworok z ok. ur., rodziców, teściów, szwagra i za dusze czyśćcowe.
Piątek 31.03.
7.00 Za ++ rodziców Annę i Pawła Czech, Martę i Alojzego Knosalla, siostrę Edeltraudę, szwagra Jana i ++ z pokr. Czech, Knosalla, Kinder i Makiolczyk. Droga Krzyżowa.
18.00 /młodz./ Za wstaw. Matki Bożej NP z podz. za łaski, o zdrowie i dary Ducha Świętego dla syna Mateusza Wystub z ok. 15 r. ur., i w int. rodziny. Droga Krzyżowa.
Sobota 01.04.
7.00 Za + męża Roberta, córkę Krystynę, rodziców Anastazję i Wincentego Leja, Tomasza Słota, 2 żony, ++ Annę i Alfreda Słota i za dusze czyśćcowe.
18.00 /niedz./ Za ++ rodziców Rocha i Teresę Rypel ++ z pokr. obu stron i za dusze w czyśćcu cierpiące.
V Niedziela Wielkiego Postu 02.04.
7.00 Za ++ rodziców Franciszkę i Jana Klemens, teściów Marię i Andrzeja Weber, braci Jerzego i Józefa, siostrę Gertrudę Kurpiers i ++ z pokr. obu stron.
8.15 /niem./ Za ++ rodziców Buhl i Skrzipczyk, dziadków Launer i ++ z rodzeństwa.
9.00 /św. Anna/ Za + syna, brata i wnuka Radosława Gumul w 13 r. śm., ojca i teścia z rodz. Gumul i Krasnodębski oraz szwagra Andrzeja.
9.30 Do Miłosierdzia Bożego za ++ ojców Pawła Zdzuj i Józefa Ochota, ++ z obydwu rodzin i za dusze czyśćcowe.
11.00 Za ++ rodziców Agnieszkę i Henryka Kornek, ++ z pokr. Kornek i Woźnica i za dusze czyśćcowe.
15.00 Gorzkie Żale z Kazaniem pasyjnym
16.00 Za wstaw. Matki Bożej z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla Joanny i Krystiana Bartyla z ok. 15 r. małżeństwa.
Pragnę! – to ostatnie Twoje słowo, Panie Jezu.
Często udajemy skałę; twardą, zimną, niedostępną. Jakiś taki wyraz twarzy, powaga, nieprzystępność. Wystarczy zwykła laska Mojżesza, a ze skały wypłynie woda. Laska, po czesku, znaczy miłość, po naszemu łaska czyli miłość. Miłość Boża potrafi zmiękczyć najtwardszą skałę. Pozory mylą. Czasami w takiej twardej skale skrywa się tyle miłości, ciepła, serdeczności, łagodności, że aż trudno sobie wyobrazić. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda – sam Bóg potrafi wydobyć ze skały takie pokłady dobroci, które przekraczają ludzką wyobraźnię. Pan Jezus uderza w człowieka – jak Mojżesz w skałę, laską, czyli swoją miłością. Nawet sobie nie uświadamiamy, jak wielkie pokłady dobra, miłości, piękna, serdeczności, w nas drzemią. Udajemy skały, i – na szczęście – nie czujemy się z tym dobrze. Z przebitego boku Pana Jezusa wypłynęła krew i woda, jak ze skały, którą dotknęła laska Mojżesza. Już nikt nie zdoła zatrzymać strumienia Bożej miłości i miłosierdzia wypływającego z przebitego boku Pana Jezusa. To Bóg Ojciec tak dotknął swego Syna, że już nigdy nie przestanie z Niego wypływać zdrój żywej wody. Wody wiary i miłości Bożej, wody, która potrafi zaspokoić w człowieku pragnienie Boga. Są ludzie, dla których Bóg jest twardą, niedostępną skałą. My, ludzie, możemy przez dobre słowo, być laską, która otworzy szczeliny Bożej miłości w drugim człowieku.
Niedawno, będąc u rodziców, pojechałem z moją mamą na cmentarz odwiedzić groby. Muszę szczerze przyznać, że z każdym rokiem wydłuża się ścieżka prowadząca pomiędzy grobami. W pewnym momencie zaproponowałem, żebyśmy podeszli do grobu jednego z proboszczów Ujazdu. Wtedy moja mama powiedziała słowa, które zabrzmiały dosyć ciekawie i paradoksalnie: chodźmy już, nie ma czasu. Paradoks polega na tym, że byliśmy w miejscu, gdzie czas zmienia swój bieg, staje się czymś drugoplanowym, nawet dla żyjących.
Tak niedawno zachęcałem w Liście do pielgrzymowania/podróżowania, bo przemija, zanika postać tego świata. Miałem wtedy na myśli piękną, starodawną Bazylikę św. Benedykta w Nursji, która się zawaliła z powodu trzęsienia ziemi, które nawiedziło piękną Umbrię. Niektórzy z nas mogli ją jeszcze podziwiać i zwiedzać podczas pielgrzymki do pięknej Italii. Teraz już jej nie ma.
Tajemnica Przemienienia Pańskiego to lekcja patrzenia na Boga, na świat, na Kościół, zupełnie inaczej. Niestety, jako ludzie częściej dopatrujemy się w rzeczywistości tego, co brudne, złe, obrzydliwe, wulgarne, nieludzkie. Zdarza się, że cechy tego typu przypisuje się nawet Bogu, Kościołowi, małżonkom, kapłanom, zakonnikom? Owszem, jest wiele powodów, by tak myśleć, by tak postrzegać rzeczywistość.