Na Dzień Nauczyciela

Za to, że wiemy, dokąd Wisła płynie,

i gdzie się mieści Tatr najwyższy grzbiet,

i jakie nosił król Sobieski imię,

że ?rzekę? trzeba pisać przez ?er zet?…

Za to, że wiemy, co Kopernik zdziałał

i ile to jest siedem razy trzy…

Gdzie Rzym, gdzie Krym,

gdzie Niedźwiedzica Mała.

Że rok ma trzysta sześćdziesiąt pięć dni…

Że tak dokładnie pamiętamy przecież

o tym, że woda przy stu stopniach wrze,

że na Wieży Mariackiej strażak w trąbkę dmie…

? za to składamy Wam dziś wiele życzeń,

a z nami jesienny, najpiękniejszy kwiat.




Dzień Nauczyciela

Tydzień temu, z okazji Dożynek, pisałem o pracy rolnika. Mimo postępującej mechanizacji praca ta nie przestaje być ciężka, wymagająca i niepewna. W ciągu ostatnich lat charakter tej pracy bardzo się zmienił. Dzisiaj przypada Dzień Nauczyciela. Nauczyciel też jest siewcą: słowa, wiedzy, dobrych obyczajów. Rolnik uprawia ziemię, nauczyciel uprawia serce, intelekt, ducha. Słowo agrokultura, kultura (od łac. cultus agri ?uprawa roli?), w taki sam sposób odnosi się do uprawy ziemi, jak i do pracy nad intelektem człowieka, nad kształtowaniem jego ducha, charakteru. I tu można by dyskutować, która praca jest trudniejsza? Praca nauczyciela jest zdecydowanie trudniejsza, bardziej odpowiedzialna, ale też z wielu względów, bardziej skomplikowana. Owszem, dzisiaj szkoła jest bogato wyposażona (tablice multimedialne, pomoce naukowe, komputery, itd.). Nadal jednak największym jej bogactwem jest osoba nauczyciela. I tak będzie do końca świata. Ważna jest też dla dziecka rola domu, rodziców. Nic nie zastąpi dobrej współpracy szkoły i domu. Chwała, jeśli ta współpraca układa się dobrze. Gorzej, gdy rodzice przyjmują wobec szkoły, nauczycieli postawę roszczeniową. A tak jest coraz częściej. Gdy cały ciężar wychowania człowieka zrzuca się na szkołę. Z tego powodu praca nauczycieli jest dzisiaj bardzo trudna, wyczerpująca. Dlatego dzisiaj życzymy naszym Nauczycielom darów Ducha Świętego, mocy Bożej, i opieki Jezusa Nauczyciela. [prob.]




Próżność

Wielu z nas, jeśli nie większość, stara się pracować najlepiej jak potrafi. Dostajemy różne zadania, niejednokrotnie stawiające wysokie poprzeczki, z których wywiązujemy się o tyle, o ile się zaangażujemy. Otrzymujemy w  pracy przygotowanie bardzo ważnego projektu. Nie śpimy, pracujemy do późna, dopinamy ostatnie szlify. Wreszcie nadchodzi ten dzień. Wszystko idzie bardzo dobrze. Po skończonej prezentacji wszyscy gratulują szefowi omijając nas. I pojawia się w naszym umyśle problem, bo wydaje się nam, że ogrom naszej pracy został niezauważony. I później przy każdej okazji, niby przypadkiem, przypominamy, że to my byliśmy autorami. Wiadomo, że sprawiedliwość domaga się, abyśmy byli zauważeni i docenieni. Z drugiej strony jeśli wykonujemy swoje obowiązki, to dlaczego mielibyśmy domagać się nagród? Może wydawać się to kontrowersyjne, ale jeśli się nad tym zastanowić, to za wykonanie obowiązków i tak dostajemy wynagrodzenie.

Młodzieniec z dzisiejszej Ewangelii wykazuje się niejako próżnością. Pada na kolana przed Jezusem i zaczyna się chwalić swoimi duchowymi osiągnięciami: Wszystkiego tego przestrzegam! Być może oczekiwał pochwały, poklepania po plecach, zapewnienia, że to wystarczy, że jest na prostej drodze do zbawienia. Z całą pewnością słowa Jezusa nie były tym, czego się spodziewał. Boski Zbawiciel podniósł poprzeczkę. I chyba właśnie to zniechęciło tego młodzieńca. Żal mu było tego wszystkiego co osiągnął i odchodzi zasmucony. Może ze strachu, może ze zniechęcenia. Zadziałała w nim próżność.

W naszym życiu duchowym grzech próżności niejednokrotnie zbiera straszne żniwo, bo nie umiemy sobie poradzić z własnym ego. Niejednokrotnie chcielibyśmy, aby ludzie widzieli w nas tych bardziej zaangażowanych w życie duchowe, aby nas postrzegali jako głęboko zjednoczonych z Bogiem, a kiedy tak się nie dzieje, pojawia się frustracja. Przemawia przez nas pycha. Ile razy wystawiamy na pokaz, niby przypadkiem, swoją pobożność, żeby ludzie widzieli nasze życie duchowe. 

Pokora staje się chyba dla nas największym sprzymierzeńcem w drodze do nieba. Bo to nie człowiek ma nas zauważać ale Bóg. To nie od człowieka powinniśmy oczekiwać pochwały, ale od Boga. To nie drugi człowiek wszak jest poręką naszego zbawienia, ale Bóg. 

Nie musimy oczekiwać poklepania po ramieniu przez Jezusa. Stawajmy w pokorze przed sobą samym i powtarzajmy: Słudzy nieużyteczni jesteśmy, wykonaliśmy wszystko, co mieliśmy wykonać. [wikary]




Od 15 do 21 października 2018 r.

Modlimy się w int. małżonków.




Niedziela XXVIII Zwykła ? Niedziela Papieska

1. Dzisiaj przeżywamy XXVIII Niedzielę Zwykłą ? Niedzielę Papieską. Zapraszamy na różaniec o 15.00. W Świerklach ostatnie w tym roku nabożeństwo fatimskie o 15.00.

2. Zapraszamy na różaniec od poniedziałku do soboty o 17.30, z wyjątkiem piątku ? 18.30. W Borkach, Krzanowicach i Wróblinie różaniec o 18.00.

3. W liturgii tego tygodnia wspominamy: w pon. ? św. Teresę od Jezusa, we wt. ? św. Jadwigę Śląską, w śr. ? św. Ignacego Antiocheńskiego, w czw. ? św. Łukasza, a w sob. Św. Jana Kantego.

4. W środę Msza szkolna z różańcem o 17.00. W Chróścicach o 17.30 różaniec, a potem spotkanie Zespołów Caritas z całego dekanatu.

5. W piątek o 17.00 spotkanie bierzmowańców z klas III. O 18.00 Msza młodzieżowa z różańcem. O 19.00 próba chóru. W Chróścicach o 19.30 Dekanalne Czuwanie Młodzieży.

6. Za tydzień niedziela misyjna. Kolekta będzie na misje. Szafarze zaniosą Komunię św. chorym od 9.00.

7. Serdecznie dziękujemy parafianom z Krzanowic za piękne przygotowanie Żniwioka, za złożone dary i wykonane dekoracje. Dziękujemy również za płody rolne dla seminarium w Opolu. Odbiór tych darów nastąpi w najbliższy wtorek do południa.

8. Wyrazy wdzięczności składamy za dzisiejsza kolektę na cele renowacji naszej świątyni i za złożone przed kościołem ofiary na Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia. Dziękujemy także za posprzątanie kościoła. W sobotę o 8.00 do sprzątania prosimy parafian z Borek z ul. Parkowej.

9. Do wieczności odeszła śp. Matylda Kubis l. 76. RIP




Dożynki parafialne 2018 roku

W minioną niedzielę, 7 października 2018 r., w naszej wspólnocie przeżyliśmy Dożynki czyli tradycyjny Żniwniok. W tym roku przygotowanie Dożynek powierzyliśmy parafianom z Krzanowic.

Trzeba powiedzieć, że od samego początku organizatorzy tego pięknego Święta podjęli swoje zadanie z wielkim przejęciem i zaangażowaniem. Dzięki temu w niedzielę mogliśmy przeżyć uroczystość niezwykle godną i podniosłą. Wdzięczność Panu Bogu za dary ziemi, za nasz chleb powszedni, zasługuje na oddanie najwyższej miary. Wyrazem tej wdzięczności była Msza święta, która z samej swej istoty jest dziękczynieniem jakie Pan Jezus ? Chleb życia, składa swemu Ojcu w niebie. Otoczyliśmy ołtarz, aby z serc naszych wyśpiewać: Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła. Przepiękne, kolorowe owoce ziemi oraz pracy rąk ludzkich, które zostały rozłożone wokół ołtarza, oznaczały przyczynę naszego przybycia i uroczystego Te Deum, jakie wyśpiewaliśmy na koniec Eucharystii. Szczególnym znakiem tej wdzięczności był bochen chleba, złożony na ołtarzu, i piękna korona żniwna. W tym roku była szczególna, przepięknie wykonana, przypominająca kielich. 

Dzisiaj nawet wdzięczność wymaga odwagi, czasami nawet heroizmu. Organizatorzy tegorocznych Dożynek, parafianie z Krzanowic, wykazali się jednym i drugim. A Pan Bóg w swej wielkiej dobroci względem nas na to zasługuje. Dziękujemy im z całego serca za tę piękną uroczystość, dziękujemy wszystkim rolnikom za ich ciężką pracę. Niech dobry Bóg Wam wszystkim błogosławi i wynagrodzi obficie Wasze trudy.

Ks. Piotr Pierończyk ? Wasz Proboszcz




Nasz chleb powszedni

Gdy mówimy o naszym chlebie powszednim to nie zawsze mamy na myśli chleb w dosłownym znaczeniu. Dla dziecka powszednim chlebem jest codzienne chodzenie do szkoły, dla dorosłego codzienna praca, dla chorego zmaganie się z chorobą, dla biednego znoszenie dolegliwości związanych z biedą. To jest nasz chleb powszedni – mówią stróżowie prawa, którzy każdy dzień odkrywają jakieś przestępstwa, tropią złodziei, tropią pijanych kierowców. Chleb powszedni to po prostu proza życia, codzienne zdarzenia.

Prośba o nasz chleb powszedni jest ważną częścią Modlitwy Pańskiej. Pojawia się bezpośrednio po tej części, która dotyczy święcenia imienia Bożego, pełnienia woli Bożej. Chleb powszedni jako pokarm, jako kromka chleba, ale także jako realizowanie swojego życiowego powołania, w codzienności. Bo przecież nie samym chlebem żyje człowiek? Tak jak żegnamy się przystępując do każdego posiłku, tak samo powinniśmy znakiem krzyża rozpoczynać i kończyć każdy dzień, zaczynać pracę, podróż, a nawet odpoczynek. Mistrzowie życia duchowego właśnie to uznawali jako szczyt pobożności człowieka: życie w obecności Bożej. W każdej chwili, w ciszy serca, mogę z miłością wzywać imię Jezusa, Maryi, imiona Świętych. W każdej chwili mogę powtarzać proste słowa: Jezu, ufam Tobie, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. W ten sposób życie w bliskości Boga stanie się naszym chlebem powszednim. [prob.]




Wdzięczność za Eucharystię

Dziękujemy Ci, Panie Jezu,
za łaskę uczestnictwa we Mszy Świętej
i za przyjęcie Twego Eucharystycznego Ciała.
Dziękujemy za pouczenie w Liturgii Słowa,
za cud przemiany chleba i wina,
za Twoją obecność w Komunii Świętej.
Chcemy coraz pełniej poznawać Boże tajemnice,
rozumieć wolę Ojca, który jest w niebie,
być wiernym swojemu powołaniu.
Prosimy o światło i moc łaski, o ducha miłości,
ofiary i modlitwy, o siłę do niesienia swego krzyża.
Pozwól nam i pomóż, przyjść ponownie do Ciebie
i bądź przy nas w ostatniej chwili życia. Amen 




Bóg gospodarzem świata – dożynki

Praca na roli to jeden z najstarszych zawodów świata (ponoć są jeszcze starsze). Wolą samego Stwórcy jest aby człowiek czynił sobie ziemię poddaną. Człowiek czyni to na różne sposoby. Jednak uprawa ziemi, która najbardziej wiąże się z wytwarzaniem chleba, wydaje się być tym zadaniem najpierwszym. Unikamy słowa produkcja chleba, choć dzisiaj jest ono w powszechnym użyciu (produkcja mleka, zboża, mąki, warzyw). Czujemy jednak sporą różnicę między np. produkcją telewizorów a produkcją chleba. Bez telewizora można przeżyć dzień, dwa (niektórzy całkowicie rezygnują z posiadania TV) jednak nie wyobrażamy sobie dnia bez chleba. Chleb jest święty, gdy upadnie na ziemię całuje się go. Gdy zaczynamy kroić chleb robimy na nim znak krzyża (tak przynajmniej zawsze robili nasi rodzice). Ziemia jest naszą żywicielką.

Niestety, żyjemy w czasach urzeczowienia ziemi i chleba. Uprawa ziemi jak i spożywanie chleba nie jest już celebracją. Prawdziwy rolnik rozmawiał  z ziemią, którą uprawiał, rozmawiał z kiełkującym na wiosnę zbożem. Rozmawiał po cichu z szalejącym wiatrem i z zachmurzonym niebem. Była to w istocie rozmowa z Bogiem, który jest tym najważniejszym Gospodarzem świata. Rolnik miał język, w którym porozumiewał się ze zwierzętami, które hodował. Każde miało swoje imię. Jak Bóg nadawał imiona stworzeniom, tak rolnik znał po imieniu każdą krówkę, konia, owieczkę, psa.   

Żyjemy w czasach, w których doszło do wielkiego zachwiania harmonii między  ziemią a człowiekiem, miedzy stworzeniem i Stwórcą. Rzeczywiście, częściej mówi się dzisiaj o produkcji chleba, tucznika, mleka. Przysłowiowe ?mleko z kartonika? wielu dzieciom bardziej kojarzy się z fabryką mleka, niż z żywą, łaciatą krówką. Trudno dziecko skłonić do podniesienia walającego się chleba, bo przestał być święty, a cóż dopiero oczekiwać jego ucałowania. Jeszcze nie tak dawno rolnik prosił kapłana o pozwolenie na wyjazd na pole w niedzielę, z powodu niepewnej pogody. Dzisiaj już to nie ma znaczenia. Kombajny jadą cały czas, w dzień i w nocy, w dni powszednie i w niedziele. Doszło do głębokiego wyobcowania pomiędzy człowiekiem i ziemią, między Stwórcą i stworzeniem. 

Dzisiaj, gdy przeżywamy kolejne Dożynki w naszej parafii, chcemy sobie na nowo uświadomić to pierwotne znaczenie ziemi, jako naszej żywicielki, chleba jako wielkiej świętości i daru Bożego, także rolnika, jako cierpliwego współpracownika Stwórcy. Chcemy podziękować Panu Bogu za plony, za dary ziemi, za chleb, który zawsze pozostanie owocem ziemi i pracy rąk ludzkich. Chcemy podziękować Bogu za tych rolników, którzy jeszcze potrafią rozmawiać z naturą, którą Bóg powierzył ich trosce. Dziękujemy za ich ciężką pracę i wrażliwość, dzięki której możemy codziennie kłaść na stole świeży, pachnący chleb. [prob.]




Od 8 do 14 października 2018 r.

Modlimy się w intencji rolników.