Koniec świata

Już wiele razy zapowiadano rychły koniec świata. Kościół czyni to co najmniej raz w roku, przede wszystkim gdy kończy się rok liturgiczny. Czytania przesycone są wizją sądu ostatecznego, autorzy natchnieni piszą o nadejściu czasów trudnych, o ucisku i prześladowaniach, o wojnach, kataklizmach, o niezwykłych zjawiskach. Właściwie każdy ma swój ?koniec świata?, który w ciągu jednego życia powtórzyć się może nawet wiele razy. Od złej oceny z matematyki, po zawód miłosny. Utrata ukochanej osoby, zaskakująco zła diagnoza. Mówimy wtedy: To był dla mnie istny koniec świata, jakby ziemia zapadła się pod nogami.

Jeżeli jednak mówimy o tym w czasie przeszłym, to znaczy, że wcale nie był to koniec świata, tylko ważny etap w naszym życiu, który nas wiele kosztował, ale też wiele nas nauczył, i sprawił, że staliśmy się, dojrzalsi, bardziej doświadczeni. Warto w tym miejscu wrócić pamięcią do tych swoich końców świata…

Taki też jest sens końca świata w znaczeniu biblijnym. Owszem, będzie dla ludzkości i dla poszczególnych ludzi trudnym doświadczeniem, może nawet bardzo trudnym, katastroficznym. Jednak ostatnie słowo i tak będzie należeć do Pana Boga, który jest Panem dziejów, historii. Do Niego należy ostatnie słowo, i …do nas. Czy zwycięży w nas zaufanie do Pana Jezusa, takie zaufanie do końca, a właściwie poza wszelką skończoność, nawet najbardziej katastroficzną i dramatyczną. Zbawi nas prosta modlitwa: Jezu, ufam Tobie.  [prob.]




Nie chce mi się żyć…

Tytułowe słowa brzmią jak złowieszcze wyznanie. To co innego, niż powiedzieć, że nie chce mi się iść do pracy, do szkoły, nie chce mi się płacić rachunków, itd. Gdy słyszymy takie słowa możemy zacząć się niepokoić stanem ducha osoby, która je wypowiada. Choć może częściej słowa te oznaczają chwilową niedyspozycję albo krótkotrwałe zniechęcenie. To ostatnie może być wywołane przemęczeniem, jesienną szarugą, krótkim dniem, nawałem obowiązków i ich nieustanną powtarzalnością. Do tego może również przyczynić się słaba ocena, którą dziecko przyniosło ze szkoły, krzywdzące zachowanie bliźniego, złe słowo. W tym sensie nie chce mi się żyć, to taki poważny żart, który daje przynajmniej chwilową ulgę. A potem znowu mocniej zaświeci słońce, a sam powrót dziecka ze szkoły, jego widok, każe zapomnieć o wszystkich przykrościach. Bo dziecko nie jest chodzącą oceną, jego wartość, bliskość potrafi pokonać wszelką apatię i zwątpienie, wszelką witalną rezygnację.

Nie chce mi się żyć może również oznaczać poważniejszą sytuację, której nie wolno lekceważyć. Może oznaczać rzeczywisty brak woli życia a nawet chęć skończenia ze sobą. Przyczyny bywają różne. Często źródłem jest wewnętrza konstrukcja osoby, skłonności do apatii, wycofywania się z życia, brak samoakceptacji. Mogą też być przyczyny zewnętrzne, jak złe relacje rodzinne, brak relacji z matką lub ojcem, ich częsta nieobecność. Znana piosenkarka wyznaje, że w dzieciństwie bardzo jej brakowało spojrzenia ojca, z powodu jego ciągłej nieobecności w domu. Jako dziewczyna tęskniła za tym, by tata jej powiedział jaka jest piękna, brakowało jej spojrzenia ojca, który jak najbardziej wiarygodny amant wyzna jej, jak bardzo ją kocha. Była tego pozbawiona, a późniejsze problemy życiowe, bardzo trudne, wiązała z tą przyczyną, z brakiem ojca. Wolę życia obudziły w niej dopiero jej własne dzieci, choć nigdy nie przestała wspominać z żalem tego braku: braku ojca. To pokazuje, jak ważny jest klimat, w którym człowiek dorasta, jest wychowywany, żyje. Rodzina, relacje rodzinne, nie tylko są źródłem życia, ale budzą do życia, pozostawiają w człowieku te wszystkie delikatne minerały życia, dzięki którym człowiek rzeczywiście pokocha życie i zdoła się oprzeć nawet najgorszym, najtrudniejszym przeciwnościom. Wydaje się, że dzisiaj właśnie tego najbardziej brakuje. Liczba samobójstw wśród młodych, także już wśród dzieci! jest przerażająca. Najbardziej nowoczesny smartfon nie zastąpi bliskości mamy i taty, nie zastąpi rodzeństwa. Do tego dochodzi także brak znajomości Boga Ojca, Jego czułej miłości, która z różnych powodów nie została poznana. Człowiek, który doświadczył w swoim życiu Jego miłosnego, ojcowskiego spojrzenia nigdy nie powie: Nie chce mi się żyć? Pan Bóg budzi człowieka do życia, budzi nadzieję, nawet w największej beznadziejności. [prob.]




Od 19 do 25 listopada 2018 r.

Modlimy się o ducha żywej wiary w naszych rodzinach.




Niedziela XXXIII Zwykła

1. Dzisiaj przeżywamy XXXIII Niedzielę Zwykłą. Zapraszamy na nieszpory o 15.00.

2. W liturgii tego tygodnia wspominamy: wt. ? św. Rafała Kalinowskiego, śr. ? Ofiarowanie NMP, czw. ? św. Cecylię, sob. ? św. Męczenników Wietnamskich.

3. We wtorek zapraszamy na Czuwanie Rodzin. Rozpoczynamy Mszą św. o 17.00, po Mszy adoracja Pana Jezusa do 18.30, następnie różaniec zakończony Apelem Jasnogórskim. Modlić się będziemy w int. ludzi dotkniętych różnymi chorobami, o dar uzdrowienia i o łaskę nadziei. 

4. W środę Msza szkolna o 17.00. Po Mszy o 17.45 spotkanie z rodzicami dzieci pierwszokomunijnych i Tercjarzy św. Franciszka.

5. W piątek o 17.00 spotkanie bierzmowańców klas III. O 18.00 Msza młodzieżowa, o 19.00 próba chóru. 

6. W sobotę o 9.30 spotkanie LSO (kandydatów, ministrantów i lektorów).

7. W przyszłą niedzielę obchodzić będziemy Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Suma o 9.30 odprawiona zostanie w int. LSO, szafarzy Komunii św. oraz parafialnego chóru. Również w przyszłą niedzielę w kościele seminaryjnym w Opolu doroczny dzień skupienia dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Za tydzień przed kościołem zbiórka do puszek na remont katedry opolskiej.

8. Dziękujemy za dzisiejsza kolektę na renowację naszej świątyni i za posprzątanie kościoła. W sobotę o 8.00 do sprzątania prosimy parafian z Wróblina z ul. Sołtysów od nru 10 do 16.

9. Wieczorny Różaniec: pon. ? św. Józefa /E. Lekner/; wt. ? MB Dobrej Rady /D. Jaszczyk/; śr. ? Tercjarze św. Franciszka; czw. ? Zwiastowanie NMP /M. Niekrawiec/; pt. ? bł. Marii Merkert /M. Baron/.

10. Do wieczności odeszły: Teresa Leja, l. 63 i Aniela Waindok, l. 87. R.I.P.




Liturgia Święta w Parafii od 19.11 do 25.11.2018 r.

Poniedziałek 19.11.2018 – Bł. Salomei, zakonnicy

7.00 Za wstaw. Matki Bożej i św. Józefa z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla męża i ojca Józefa Wystub z ok. 80 r. ur. i o opiekę Bożą w rodzinie.

17.00 Za ++ rodziców Henryka i Cecylię Lisowski, teściów Jerzego i Hildegardę Kotula, brata Joachima, dziadków, ++ z pokr. i za dusze czyśćcowe.

Wtorek 20.11.2018 – Św. Rafała Kalinowskiego

7.00 Do Miłosierdzia Bożego za + syna Andrzeja Baron w 1 r. śm.

17.00 I. Za + córkę Aurelię w r. śm., męża Norberta, rodziców Knop i Niedworok, brata Helmuta, bratową oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie. II. W int. Rodzin parafii.

Środa 21.11.2018 – Ofiarowanie Matki Bożej 

7.00 Za wstaw. Matki Bożej NP z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla żony i matki Beaty Kastaryndy z ok. ur. i o opiekę Bożą w rodzinie.

17.00 /szkolna/ Za ++ rodziców Józefa i Gertrudę Lekner, Ryszarda i Emmę Nalewaja, szwagra Reinholda Kesler, bratową Marię, ++ z ich rodzin i za dusze czyśćcowe.

Czwartek 22.11.2018 – Św. Cecylii

7.00 Do Miłosierdzia Bożego za + ojca Józefa Woźniak w 1 r. śm., matkę Franciszkę, teścia Pawła Breguła i ++ z pokr. o dar życia wiecznego.

17.00 Za + męża Waldemara Niekrawiec w r. śm., rodziców, teściów, brata, szwagra, ++ z pokr. obu stron i za dusze czyśćcowe.

Piątek 23.11.2018  

7.00 Za ++ z rodz. Polok i Dudek.

18.00 /młodz./ Za wstaw. Św. Rodziny z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla Ireny i Henryka Schubert z ok. 30 r. małż. i o opiekę Bożą w rodzinie.

Sobota 24.11.2018 – Św. Andrzeja Dung-Lac i Tow.

7.00 Za ++ rodziców Franciszkę i Józefa Müller, żonę Ingeborgę, teściów Annę i Wilhelma Skowronek, poległego brata Henryka, siostrę Jadwigę, 2 szwagrów, ++ z pokr. i za dusze czyśćcowe.

11.00 Za wstaw. Matki Bożej Fatimskiej z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla męża i ojca Konrada Rusek z ok. 85 ur., za żyjących i ++ z rodz. Rusek i Rippel.

18.00 /niedz./ Za wstaw. Matki Bożej NP z podz. za łaski, o zdrowie i dary Ducha Świętego dla syna Mateusza Przymuszały z ok. 17 r. ur. i o Boże błog. w rodzinie.

Niedziela 25.11.2018 – Uroczystość Chrystusa Króla

7.00 Za wstaw. Matki Bożej i św. Józefa z podz. za łaski o zdrowie i Boże błog. dla męża Henryka Krawczyk z ok. 70 r. ur., o opiekę Bożą w rodz., za ++ rodziców i rodzeństwo.

8.15 /niem./ Za ++ Alojzego i Marię Gallus, Konrada i Adeltraud Kaluza, Richarda Podleska i za dusze czyśćcowe.

9.00 /św. Anna/ Za ++ rodziców Jadwigę i Franciszka Pogrzeba, męża Herberta Gwóźdź, ciocię Cecylię, szwagra Henryka Patrzek i ++ z pokr.

9.30 I. W int. Liturgicznej Służby Ołtarza, ich rodziców oraz w int. Szafarzy Komunii Świętej. II. Za wstaw. Św. Cecylii w int. żyjących i ++ chórzystów, organistów, dyrygentów i muzyków kościelnych oraz w int. ich rodzin.

11.00 Za wstaw. Matki Bożej i św. Józefa z podz. za łaski, o zdrowie i Boże błog. dla męża Jerzego Lazinka z ok. 70 r. ur. i o opiekę Bożą w rodzinie.

15.00 Nieszpory

16.00 Za żyjących i ++ Parafian.




Modlitwa do Ducha Świętego

Duchu Święty, Duchu Prawdy, przyjdź do naszych serc.

Obdarz narody Twoim światłem i Twoją jasnością, aby się zjednoczyły w wierze i znalazły upodobanie w Tobie.

Duchu Stwórco, stój nieustannie przy Twoim Kościele.

Obdarz go Twoją mocą i siłą, aby oparł się wszystkim wrogim napaściom.

Odnów swą łaską ducha sług swoich, których namaściłeś, aby wielbili imię Ojca i Jego Syna Jednorodzonego.

Amen




Miłosierdzie człowieka

Wielkim zrządzeniem Bożej Opatrzności wydaje się być fakt, że sto lat niepodległości obchodzimy w dniu, który jest poświęcony Chrystusowi zmartwychwstałemu ? niedzielę. Właśnie ten pierwszy dzień tygodnia przypomina nam wielką prawdę: zwycięstwo nad śmiercią było aktem Bożego Miłosierdzia skierowanego na niedolę człowieka. Ta niedola była obecna w sercach ludzi nie dlatego, że cierpieli biedę fizyczną, ale dlatego, że niebo pozostawało zamknięte. Sto lat temu Bóg, posługując się odwagą, honorem i zdolnością do poświęcenia naszych przodków dał nam kolejny dowód Miłosierdzia. Oto po 123 latach na mapę polityczną Europy wraca zaniedbany kraj, Polska.

11 listopada to także wspomnienie świętego Marcina, biskupa Tours. Ojciec tego świętego był rzymskim trybunem wojskowym. Młody Marcin, idąc śladami ojca wstąpił do armii rzymskiej za panowania cesarza Konstancjusza II. Tradycja podaje, że odbywając służbę spotkał żebraka, któremu oddał pół swojego płaszcza. Był to niezwykły akt miłosierdzia wobec drugiego człowieka. Płaszcz dla żołnierza rzymskiego był świętością, był tą w zasadzie jedyną rzeczą całkowicie jego. Następnego dnia Marcinowi przyśnił się Chrystus, który był ubrany w ten płaszcz i który mówił do aniołów: ?To Marcin ubrał mnie w ten płaszcz?. Pod wpływem tego wydarzenia postanowił opuścić wojsko i przyjął chrzest. Później, w roku 371, lud wybrał go biskupem Tours.

W wielu parafiach praktykowana jest tradycja rozdawania najmłodszym rogalików św. Marcina. Raz spotkałem się z sytuacją, kiedy dzieci otrzymywały po dwa rogaliki z prośbą, aby jednym obdarować kogoś, kto nie ma. 

Święty Marcin jawi się przed nami jako człowiek miłosierny. Warto spojrzeć na swoje życie i określić ?poziom miłosierdzia?, który rządzi u nas. Warto pamiętać, że miłosierdzie nie musi wiązać się z jakimiś niesamowitymi czynami. Często patrzymy na różne akcje charytatywne, które promują dzieła miłosierdzia i, niejednokrotnie, bierzemy w nich udział, starając się, aby ten gest zaspokoił ?poziom miłosierdzia?. Ale tym powinniśmy kierować się codziennie. Nie trzeba wielkich akcji, żeby stawać się ludźmi miłosierdzia. Czasem wystarczy drobny gest serca, uśmiech, pomocna dłoń, aby sprawić wielką radość drugiemu człowiekowi. A w miłosierdziu właśnie o to chodzi: aby sprawić, że życie innych stanie się lepsze. 

Od 100 lat jesteśmy wolnym krajem. W całej historii Polski nie było także tak długiego okresu pokoju. Może zamiast nieustających kłótni i spięć podjąć się zobowiązania wolności i strać się, aby świat stawał się lepszy dzięki mnie? [wikary]




Chrystus usiadł i przypatrywał się

Zwykle widzimy Pana Jezusa w działaniu, w ruchu, aktywnego. Dzisiaj jest inaczej, Chrystus siedzi i przypatruje się, patrzy: Usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się. Nie usiadł tam jako kontroler, ani jako obserwator albo ciekawski. Usiadł, by patrząc odkrywać wielkie rzeczy. Usiadł nie po to, by upominać, że za mało, że można by więcej. Usiadł, by w tym tłumie, przemieszczającym się obok skarbony, odkrywać głębię ludzkich czynów i intencji. Dzięki temu dowiadujemy się o ubogiej wdowie, która oddała całe swoje utrzymanie, wszystko co posiadała, choć był to jeden grosz.

Codziennie jesteśmy świadkami mnóstwa zdarzeń i ludzkich zachowań, dobrych i złych, szlachetnych i podłych. Przed naszymi oczami przesuwa się żywy film, do którego dopisano tysiące ocen i komentarzy, często sprzecznych ze sobą. Krytycy, komentatorzy, publicyści próbują nas oduczyć własnych ocen, odczuć, raczej modelują nasze myślenie na własną modłę, podług własnych oczekiwań. Pan Jezus usiadł i przypatrywał się. Również nam bardzo potrzeba takiego spokojnego spojrzenia, wolnego od narzucanych ocen i sądów, spojrzenia, które nie jest sterowane żadną statystyką, żadną średnią? Dzięki temu uwolnimy się od wewnętrznych drgawek na myśl o wielkich milionerach, a będziemy umieli docenić wartość wdowiego grosza, którym jest zdrowie i uśmiech dziecka, powrót męża do domu, wspólny niedzielny obiad? [prob.]




Modlitwa za Ojczyznę

Dobry Boże, pomóż nam kochać to, co ojczyste: nasze korzenie, Kościół, historię, tradycję, język i polskie krajobrazy, a przede wszystkim kochać naszych bliźnich. Ucz nas mądrego wykorzystywania wolności, ucz nas solidarności i odpowiedzialności za nasze wspólne dziedzictwo. Spraw, żebyśmy wszyscy byli ludźmi sumienia; żebyśmy nazywali po imieniu dobro i zło, a nie zamazywali granicy między nimi. Pomóż nam odważnie podejmować odpowiedzialność za sprawy publiczne. Daj nam Twoją łaskę, żeby każdy z nas angażował się w budowanie królestwa Bożego w rodzinie, w społeczności i w całej ojczyźnie. Prosimy, ześlij swojego Ducha, żeby wciąż odnawiał oblicze tej ziemi. Amen. 




Od 12 do 18 listopada 2018 r.

Modlimy się za naszą Ojczyznę, o ducha zgody i jedności.