Dobrze jest dziękować Panu

Dzisiaj psalmista zachęca nas do dziękowania Panu Bogu. Chyba częściej zanosimy do Boga różne prośby i błagania, niż dziękczynienia. A może za mało jest i jednego i drugiego, bo próbujemy jakoś radzić  sobie sami, z różnym skutkiem. Tymczasem nasza codzienna relacja z Bogiem powinna wyrażać się i w jednym i w drugim, w prośbie i w dziękczynieniu. Ponieważ w tym wyraża się postawa naszego ufnego powierzania się Jego miłości i mocy, Jego miłosierdziu. Bóg jest naszym Ojcem i cały nasz los jest w Jego rękach, a jeszcze bardziej w Jego miłującym, ojcowskim sercu. Wielu ludzi dzisiaj patrzy na swoje życie pod kątem jakiegoś fatum, przeznaczenia, zbiegów okoliczności, a w najlepszym razie wyroków niebios czy tzw. siły wyższej. I tak naprawdę nie wiadomo o co tu chodzi, nie mamy żadnej pewności, czy chodzi tu o Pana Boga, czy o magiczne myślenie.

Dzisiejsze Słowo nas pociesza: powierz Panu Bogu całe swoje życie, swoje osiągnięcia i porażki, upadki i słabości, w Nim szukaj ostatecznego sensu swego życia. Bo tu na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami, z daleka od Pana, ale zawsze w promieniowaniu Jego mocy i miłości. Dlatego Jemu powierzamy siebie, nasze rodziny, niepewne losy naszych dzieci i młodych, życie ludzi schorowanych i opuszczonych. Wyrazem naszego powierzania się Bogu niech będzie codzienne dziękowanie i prośba, pełne zaufania i miłości. [prob.]




W Sercu Maryi

Duchu Najświętszy, któryś wszystkie dary swej łaski w jednym Sercu Maryi Panny dziwnym sposobem nagromadził i uczynił Je godnym mieszkaniem Twego Bóstwa, spraw łaskawie, abyśmy mogli znaleźć w tym najświętszym  i najsłodszym Sercu Twej Oblubienicy najbezpieczniejszą ucieczkę, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.




Światełko w tunelu…

Czy to już koniec pandemii? Dochodzą do nas pocieszające wieści o luzowaniu obostrzeń, o szerszym otwieraniu kościołów dla wiernych, ale także o znoszeniu dyspens dotyczących uczestniczenia w niedzielnej Eucharystii i spowiedzi świętej. Końca raczej nie widać, choć wciąż jest wiele osób, które jeszcze nie przyjęły do wiadomości, że coś takiego w ogóle istnieje, mimo kilku milionów zmarłych, z powodu zakażenia i wciąż jeszcze zmagających się z tą chorobą i jej skutkami. Świat jest bardzo niespokojny, a zjawiska związane z pandemią są tylko elementem całej tej skomplikowanej rzeczywistości, w której żyjemy.

Na pewno wszystko jest trochę inaczej, nawet jeśli są tacy, którzy uparcie twierdzą, że nic się nie stało. Jednak trudno będzie zapomnieć zeszłoroczne Triduum Paschalne, które mogli celebrować wyłącznie kapłani, i tę Wielkanoc, gdy obowiązywał limit pięciu osób w kościołach! A pamiętamy, że w sąsiednich diecezjach kościoły były po prostu całkowicie pozamykane. Trzeba mieć nadzieję, że te wspomnienia już nigdy się nie powtórzą. Ale czy uda nam się powrócić do takiego stanu, który moglibyśmy nazwać normalnością wierzącego serca? Może niektórzy już nigdy nie wrócą. A może dzięki tym trudnym doświadczeniom nasza wiara bardziej ożyje?

Warto tu przywołać słowa św. Pawła Apostoła, który pyta: Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ktoś powie: bez przesady, przecież nie jest aż tak źle. A jednak, czy jest aż tak dobrze, byśmy się nie mieli niepokoić? Czy nasze kościoły zapełnią się bardziej, zgodnie z nowymi możliwościami?

Myślę, że każdy z nas, wierzący, nosi w sobie taki wewnętrzy imperatyw, taki głos serca, który woła go do coraz większej wiary i miłości Boga. Dzięki temu tak wielu z nas przetrwało ten trudny czas; jedni uczestnicząc w Mszach świętych przy telewizorach, inni spiesząc co niedzielę do kościoła. Nigdy nie robiliśmy żadnych ograniczeń, w tym trudnym czasie nikogo nie wyprosiliśmy z kościoła, że już za dużo… Owszem, cieszymy się wspólną modlitwą z tymi, którzy codziennie i w niedziele przychodzą uwielbiać żywego Pana Jezusa, i czekamy na tych, którzy albo ciągle jeszcze boją się wyjść z domu, albo zżyli się z przeżywaniem wiary obwarowanej dyspensami.  Trwający już od przeszło roku, trudny czas, pozostawi w nas wiele różnych zranień; w naszym ciele, po przejściu choroby, ale również w naszej duszy. Chrystus Pan zmartwychwstały żyje, swemu Kościołowi posyła Ducha Świętego i zaprasza nas do przeżycia takich osobistych rekolekcji, dla odnowienia i ożywienia wiary. Może zbliżające się wakacje nam w tym pomogą. [prob.]




Od 14 do 20 czerwca 2021 r.

Modlimy się w intencji liturgicznej służby ołtarza, o nowe powołania do służby przy ołtarzu Pańskim.




Niedziela XI Zwykła

1. Dzisiaj przeżywamy XI Niedzielę Zwykłą. Zapraszamy na nieszpory o 15:00. W Świerklach o 15:00 nabożeństwo fatimskie.

2. W liturgii tego tygodnia wspominamy w poniedziałek bł. Michała Kozala, a w czwartek św. brata Alberta Chmielowskiego. W poniedziałek po Mszy św. wieczornej spotkanie Tercjarzy św. Franciszka.

3. W środę Msza św. szkolna o 17:00, a w piątek Msza św. dla młodzieży o 18:00.

W sobotę spotkanie Liturgicznej Służby Ołtarza o 10:00.

4. W przyszłą niedzielę w Świerklach odpust ku czci Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Za tydzień zbiórka do puszek na Wydział Teologiczny w Opolu.

5. Dziękujemy za dzisiejszą kolektę i za posprzątanie kościoła. W sobotę o 8:00 do sprzątania prosimy parafian z Czarnowąsów z ul. Stepowej od nru 1 do 12.

6. Do wieczności odeszły: śp. Elfryda Rohr, l. 88 i śp. Gertruda Szyndler, l. 91. RIP.




Liturgia Święta w Parafii od 14.06. do 20.06.2021 r.

Poniedziałek 14.06.2021 – bł. Michała Kozala

7:00 Za ++ rodziców Jana i Dorotę Zielony, teściów Michała i Katarzynę Skiba, szwagrów Klaudiusza i Władysława i kuzyna Franciszka.

18:00Za wstaw. Matki Boskiej NP z podz. za otrzymane łaski, o zdrowie i Boże błog. dla żony i matki Krystyny Radziej z ok. 60 r. urodzin i o opiekę Bożą w rodzinie.

Wtorek 15.06.2021

7:00 Za ++ ciotkę Marię, Annę i Stefanię, wujków Paula, Johanna i Gerharda Teda, za + teścia Mikołaja Smyk i za dusze czyśćcowe.

18:00 /św. Anna/ Za + żonę Jadwigę Gabrysch w r. śm., rodziców z obu stron, dziadków, szwagierki Łucję i Marię, szwagrów Józefa, Reinholda i Jana, ++ z pokr. obu stron i za dusze czyśćcowe.

Środa 16.06.2021

7:00 I. Za + męża Alojzego Waleska z ok. ur., rodziców z 2 stron, szwagra Bruno, ++ z rodziny i za dusze w czyśćcu cierpiące. II. Za + Antoniego Knopp /od Bractwa Róż./

17:00 /szkolna/ Za + Danutę Kołłątaj w 2 r. śm., rodziców i ++ z całej rodziny.

Czwartek 17.06.2021 – św. brata Alberta Chmielowskiego

7:00 Za + żonę i matkę Gabrielę Hucz w 1 r. śm.

18:00 Za ++ rodziców Marię i Pawła Kałuża, teściów Katarzynę i Ferdynanda Klimek, męża Henryka Klimek, dziadków z obu stron, za ++ Joannę i Franciszka Kesler, kuzyna Józefa, szwagierkę Marię i ++ z rodzin: Kałuża, Klimek i Kesler.

Piątek 18.06.2021

07:00 Za + ojca Pawła Moczko, matkę Rozalię, męża Eryka, brata Henryka, bratową, teściów Nowainski, ++ z pokr., za dusze w czyśćcu cierpiące oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie.

18:00 /młodz./ Za ++ rodziców Jana i Anastazję Wicher, braci Konrada i Henryka Wicher i ++ z pokr.

Sobota 19.06.2021

7:00 Za + Alojzego Wróbel w miesiąc po śmierci.

18:00 /niedz./ Za ++ rodziców Klarę i Huberta Ripel w r. śm., dziadków, ciocię Annę, za + Wandę oraz o zdrowie i Boże błog. w rodzinie.

Niedziela 20.06.2021 – XII Niedziela Zwykła

7:00 Za ++ Rudolfa i Jadwigę Janke oraz ++ z pokr.

8:15 /niem./ Za żyjących i ++ członków Mniejszości Niemieckiej z naszej parafii oraz w intencji ich rodzin.

9:00 /św. Anna/ Za + męża, syna, rodziców, teściów, brata, siostrę, szwagra, ++ z pokr. Pampuch, Śliwa i Sonsala.

9:30 Za + matkę Marię Waldyra, ojca Franciszka, teściów Jana i Gertrudę, dziadków z obu stron i za dusze w czyśćcu cierpiące.

11:00 Za żyjących i zmarłych parafian.

15:00 Nieszpory

16:00 Za + brata Jana Teda w r. śm., matkę Teresę, ojca Maksymiliana i za dusze w czyśćcu cierpiące.




„Oblicza wiary” w naszej Parafii

TVP Opole odwiedziła z kamerą „Oblicza wiary” naszą Parafię, aby poznać historię uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej oraz fenomen kultu eucharystycznego.



Materiał można obejrzeć tutaj: https://opole.tvp.pl/54155403/oblicza-wiary-3-czerwca-2021




Któż jest moją matką… ?

Słuchając słów dzisiejszej Ewangelii, ktoś mógłby powiedzieć: Tego bym się po Panu Jezusie nie spodziewał. Jak On mógł powiedzieć w towarzystwie tak wielu ludzi, a przede wszystkim w obecności swojej Matki: któż jest moją matką? Te słowa mogły ją urazić. Można odnieść wrażenie, że Chrystus wyparł się swojej własnej Matki. I tak, i nie. Odpowiedź wydaje się być prosta. Najpierw powiedzmy, że Pan Jezus nie wyparł się swojej własnej Matki. Kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką – Matka Najświętsza a więc Matka Pana Jezusa, była tą pierwszą, która najlepiej, najpełniej wypełniła wolę Pana Boga. Ona zasługuje na miano Matki Bożej woli; Ona uczy nas wypełniania Bożej woli podług tych wyzwań, jakie przynosi nasze życie. My również, naśladując Maryję w wypełnianiu Bożej woli, jesteśmy matką Chrystusa, Jego krewnymi. Oczywiście, w tym kontekście trzeba też pamiętać o innych słowach Pana Jezusa: Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Dzisiaj wielu ludzi wybiera Chrystusa za cenę zerwania więzi z matką, ojcem, najbliższymi, którzy nie potrafią zaakceptować wyboru woli Bożej swej córki, syna, przyjaciółki. Pierwszeństwo miłości Boga, odpowiedzi na glos powołania, jest ważniejsze od jakiejkolwiek innej miłości. W tym sensie Matka Chrystusa jest najbardziej rzeczywistą Jego Matką, ale i Jego pierwszą uczennicą. [prob.] 




Modlitwa do św. Norberta Biskupa

Boże, któryś św. Norberta, Wyznawcę Twojego i biskupa, wielkim kaznodzieją uczynił i przez niego Kościół Twój nowym zgromadzeniem zakonnym obdarzył, spraw, prosimy, abyśmy za pośrednictwem zasług jego, wsparci Twoją pomocą wiernie spełniali, czego on słowem i czynem nauczał. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen. 




Serce Boga

Jest niezbędne dla funkcjonowania naszego organizmu. Kiedy ma problem z prawidłowym działaniem, człowiek potrzebuje szybkiej pomocy lekarskiej. Kiedy przestaje funkcjonować – umieramy. Serce człowieka. W ciągu jednego dnia przepompowuje ponad 7 tysięcy litrów krwi, zaś w ciągu całego naszego życia – 173 miliony litrów. Statystycznie przez całe nasze życia, serce które posiadamy kurczy się 2,5 miliarda razy. Ale serce to coś więcej, niż tylko organ fizyczny. Od wieków serce było symbolem duchowym związanym bezpośrednio z Bogiem. Było mistycznym miejscem, w którym człowiek mógł spotkać swojego Stwórcę. W Księdze Przysłów możemy przeczytać: Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia! 

Dla nas, chrześcijan, serce jest rzeczywiście źródłem życia, ponieważ to właśnie z serca Jezusa, jak możemy przeczytać w Ewangelii, wypłynęła krew i woda, kiedy żołnierz przebił je włócznią. Komentując ten fragment, Ojcowie Kościoła zachodniego zwracają uwagę na to, że Chrystus jest duchową skałą, fundamentem, z którego serca wypływają zdroje wody żywej, aby przemienić cały świat, pojednać na powrót człowieka z Bogiem i otworzyć ludziom bramy zbawienia. Z przebitego na krzyżu Serca Jezusowego narodził się cały Kościół, który ofiaruje ludziom wielkie duchowe źródło łaski – sakramenty. Ojcowie Kościoła wschodniego także akcentowali kwestie związane z symboliką serca. Nazywali Boga kardiognostes – czyli Ten, który zna serce ludzi. 

27 grudnia 1673 roku Pan Jezus ukazał się młodej zakonnicy, Małgorzacie Marii Alacoque członkini Zakonu Sióstr Nawiedzenia i wezwał ją do tego, aby ustanowiono święto ku czci Jego Serca. Pan Jezus mówił: Moje Boskie Serce płonie tak wielką miłością ku ludziom, że nie może utrzymać dłużej tych gorejących płomieni […]. Ono pragnie je rozlać za Twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami. Początkowo Stolica Apostolska nie zajęła żadnego stanowiska wobec próśb o ustanowienie święta, kierowanych przez świętą Małgorzatę do papieża. Ciekawostką jest fakt, że dużą rolę w jego ostatecznym przyjęciu odegrał Episkopat Polski. W 1765 roku Episkopat naszego kraju wysłał do papieża Klemensa XIII memoriał, pod wpływem którego Ojciec Święty zezwolił na obchodzenie Uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa w Polsce. W roku 1856 papież Pius IX nakazał obchodzenie tej uroczystości w całym Kościele powszechnym. 

Kościół zwraca nam w miesiącu czerwcu szczególną uwagę na tajemnicę miłości Chrystusa wobec człowieka, której znakiem jest właśnie przebite serce Jezusowe na krzyżu. Ale ta tajemnica wiąże się nie tylko z osobą Syna Bożego. Ona dotyka każdego z nas, jest wezwaniem do tego, aby nasze serca ciągle stawały się podobne do serca naszego Mistrza. Serce człowieka jest podobne do zwierciadła, które odbija światło. Kiedy jednak zwierciadło jest brudne, nie tylko ciężko w nim cokolwiek zobaczyć, ale może ono też zniekształcać rzeczywistość i przekazywać nam fałszywy obraz. Brudne zwierciadło to serce, które poranione jest grzechem. Jezus jednak nie zostawia nas w takiej chwili samych, daje nam wiele możliwości, aby z Jego pomocą oczyścić zwierciadło znajdujące się w naszym wnętrzu. Sakrament pokuty i pojednania, modlitwa, dobre uczynki wobec drugiego człowieka – wszystko to przyczynia się do oczyszczenia i wzmocnienia naszych serc. [ks. Wikary]